Skoda pokazała ceny nowego Peaqa. Największy elektryk marki kosztuje od 204 900 zł

moto-przestrzen.pl 10 godzin temu

Skoda rozpoczyna sprzedaż nowego modelu Peaq, czyli największego elektrycznego SUV-a w historii marki. Samochód może mieć choćby trzy rzędy siedzeń, 91-kWh akumulator i ponad 600 km zasięgu. Najważniejsza informacja jest jednak znacznie prostsza: ceny w Polsce zaczynają się od 204 900 zł.

To kwota za wersję Selection z akumulatorem 63 kWh, silnikiem o mocy 150 kW i napędem na tylną oś. Patrząc na rozmiary samochodu i jego możliwości, cena startowa jest niższa, niż można było oczekiwać przed publikacją cennika.

Skoda Peaq – ile kosztuje?

Nowy Peaq będzie dostępny w kilku konfiguracjach. Podstawowa wersja Selection 63 kWh 150 kW kosztuje 204 900 zł.

Za większy akumulator 91 kWh i silnik o mocy 210 kW trzeba zapłacić 242 100 zł. Jeszcze wyżej znajduje się odmiana z napędem na cztery koła i mocą 220 kW, której cena startuje od 255 100 zł.

W ofercie jest również wersja Sportline. W tym przypadku ceny zaczynają się od 266 100 zł za wariant 210 kW i 279 100 zł za 220 kW 4×4.

To oznacza, iż najdroższa wersja Sportline kosztuje o 74 200 zł więcej niż podstawowy Peaq.

To naprawdę duży SUV

Peaq nie jest kolejnym kompaktowym elektrykiem. Samochód ma 487,4 cm długości, 186,7 cm szerokości i aż 296,5 cm rozstawu osi.

Co ważne, Skoda wykorzystała tę przestrzeń również wewnątrz. Peaq może być zamówiony choćby z trzema rzędami siedzeń i miejscem dla siedmiu osób.

W konfiguracji pięcioosobowej bagażnik ma aż 935 litrów. Po rozłożeniu trzeciego rzędu pozostaje 299 litrów. Z przodu znalazł się jeszcze niewielki frunk o pojemności 37 litrów.

To właśnie przestrzeń może być jednym z ważniejszych argumentów tego modelu. Peaq ma być elektrycznym SUV-em dla rodziny, a nie tylko dużym samochodem z dużą baterią.

Nawet 637 km zasięgu

W Peaqu można wybrać akumulator 63 kWh lub większy o pojemności 91 kWh brutto, z czego 86 kWh jest dostępne netto.

W przypadku większej baterii maksymalny deklarowany zasięg wynosi około 637 km. Podstawowa wersja z akumulatorem 63 kWh ma według danych producenta przejeżdżać do 458 km.

Skoda mocno popracowała przy tym nad aerodynamiką. Peaq ma aktywne przesłony, kurtyny powietrzne przy przednich kołach, aerodynamiczne felgi, wysuwane klamki, tylny dyfuzor i spojler. Współczynnik oporu powietrza wynosi 0,249.

Już podstawowy Peaq jest całkiem dobrze wyposażony

Skoda nie ograniczyła wyposażenia wyłącznie do najdroższych odmian. W zależności od wersji można dostać m.in. elektrycznie regulowane fotele, pamięć ustawień, podparcie lędźwiowe, bezprzewodową ładowarkę Qi2, Digital Key czy gniazdo 230 V w bagażniku.

Dostępne są także reflektory Top LED Matrix, kamery 360 stopni, wyświetlacz Head-Up z rozszerzoną rzeczywistością czy rozbudowane systemy wspomagające kierowcę.

Ciekawie wygląda również opcjonalny pakiet Relax. Obejmuje między innymi fotele z certyfikatem AGR, masaż, ergonomiczne podnóżki oraz system audio premium przygotowany we współpracy z Sonos.

Do tego dochodzą bardziej praktyczne dodatki, takie jak podgrzewane tylne fotele, podgrzewana przednia szyba czy rozwiązania z pakietu Simply Clever.

Skoda postawiła na duży samochód, ale nie przesadziła z ceną

Najciekawsza w tym wszystkim jest chyba cena podstawowej wersji. 204 900 zł za niemal 4,9-metrowego elektrycznego SUV-a nie oznacza oczywiście, iż Peaq jest tani, ale na tle jego rozmiaru, możliwości i konkurencji nie wygląda to na kwotę oderwaną od rzeczywistości.

Jeszcze ciekawiej robi się przy większej baterii. Za 242 100 zł otrzymujemy samochód z akumulatorem 91 kWh, mocą 210 kW i zasięgiem sięgającym około 637 km. jeżeli komuś zależy na napędzie 4×4, dopłata do wersji 220 kW wynosi kilka ponad 13 tys. zł.

Idź do oryginalnego materiału