Škoda niedawno pokazała flagowego elektryka, który teraz doczekał się polskiego cennika. Wbrew obiegowej opinii, samochód nie jest drastycznie droższy od swojego spalinowego odpowiednika – Kodiaqa – od którego jest znacznie większy i pojemniejszy. Oczywiście kto potrzebuje większego zasięgu, będzie musiał dopłacić. Niestety – słono dopłacić.