Czeski producent uruchomił nową halę o powierzchni 55 tys. m², zbudowaną w mniej niż rok. Zakład może montować jeden system bateryjny co 60 sekund, co przekłada się na dzienną wydajność ponad 1100 zestawów.
To pierwszy w Europie zakład koncernu, który produkuje systemy baterii w technologii cell-to-pack – bezpośrednio integrującej ogniwa w pakiecie, bez klasycznych modułów. Rozwiązanie ma zwiększyć trwałość, uprościć produkcję i obniżyć koszty. Według producenta zastosowanie standaryzowanych ogniw i chemii LFP pozwoliło zredukować koszt baterii o około 30 proc. względem dotychczasowych pakietów MEB.
Kluczowy element strategii elektryfikacji
Nowa inwestycja wzmacnia pozycję Skody jako zaplecza produkcyjnego dla marek wolumenowych Grupy VW (Brand Group Core). Systemy bateryjne z Mladá Boleslav trafią nie tylko do modeli Skody, ale także do samochodów innych marek koncernu w różnych segmentach.
Docelowo główny zakład marki ma osiągnąć zdolność produkcji do 200 tys. samochodów elektrycznych rocznie.
84 proc. automatyzacji i 131 robotów
Nowa linia produkcyjna działa przy 84-procentowym poziomie automatyzacji i wykorzystuje 131 robotów przemysłowych. Proces obejmuje pełen cykl – od przygotowania ogniw, przez ich układanie i precyzyjne spawanie, po końcowy montaż pakietu.
Od 2019 roku w Mladá Boleslav powstało już około 1,4 mln systemów bateryjnych. W związku z rozbudową zakładu przeszkolono lub zatrudniono 600 pracowników.
Elektryczna ofensywa w 2026 roku
Rozbudowa zaplecza bateryjnego zbiegła się z przyspieszeniem elektryfikacji oferty marki. W 2025 roku Skoda ponad dwukrotnie zwiększyła dostawy aut elektrycznych i zajęła czwarte miejsce wśród najpopularniejszych marek BEV w Europie. Dużą rolę odegrał model Skoda Elroq.
W 2026 roku producent planuje dalsze rozszerzenie gamy – do oferty dołączą m.in. nowe modele: Skoda Epiq (segment budżetowy) oraz Skoda Vision 7S zapowiadający większy elektryczny SUV.
Otwarcie nowej hali pokazuje, iż walka o kontrolę nad łańcuchem dostaw baterii staje się jednym z kluczowych elementów konkurencji w europejskiej motoryzacji. Dla Skody to nie tylko inwestycja w technologię, ale także wzmocnienie pozycji Czech jako jednego z filarów przemysłu samochodowego w regionie.













