Samochód elektryczny jeżeli chiński, to lepszy? Przekonałem się, jak jest naprawdę

31 minut temu
Zdjęcie: Leapmotor C10 ma nietypowy system dostępu – zamiast tradycyjnego kluczyka-pilota korzystamy z nowoczesnej karty zbliżeniowej. Okazuje się, że to rozwiązanie jest ekstremalnie problematyczne


Leapmotor C10 to "chińczyk", ale sprzedawany przez jednego z "naszych", a jednocześnie największych światowych koncernów motoryzacyjnych. C10 jest duży, w wersji AWD dysponuje potężną mocą i wcale nie jest przesadnie drogi. Robi świetne wrażenie — gdy odbierałem go z salonu, miałem wrażenie, iż lepszy deal w kategorii "samochód za pieniądze" adekwatnie nie istnieje. Czy dzisiaj wciąż tak uważam?
Idź do oryginalnego materiału