Renault 4 E-Tech electric nie czeka na kolejną generację, żeby dostać kilka ważnych zmian. Francuzi właśnie odświeżyli gamę swojego elektrycznego crossovera. Pojawiła się nowa wersja Jogging z baterią LFP, poprawiono zasięg, a do tego dorzucono kolejne elementy wyposażenia. W przypadku wybranych wersji Renault 4 może teraz przejechać choćby 415 km według WLTP.
Nowa wersja ma baterię LFP
Najciekawszą nowością jest podstawowa wersja Jogging, która ma pojawić się w gamie przed końcem roku. Renault połączyło ją z nowym, kompaktowym silnikiem elektrycznym o mocy 80 kW, czyli 110 KM, oraz baterią LFP o pojemności 37 kWh.
To pierwsze Renault 4 z takim zestawem. Bateria wykorzystuje architekturę cell-to-pack, a według producenta pozwala na uzyskanie do 305 km zasięgu WLTP.
Osiągi nie są przy tym przesadnie skromne. Renault podaje 10,2 s do 100 km/h, więc Jogging nie będzie zawalidrogą. Samochód dostanie również ładowanie DC z mocą do 80 kW. Od 10 do 80 proc. na szybkiej ładowarce ma to zajmować około 25 minut.

Renault 4 przejedzie teraz dalej
Zmiany dotyczą również dotychczasowych wersji. Renault poprawiło aerodynamikę samochodu, między innymi poprzez nowe osłony podwozia i zmienione lusterka.
W efekcie wersja z baterią 40 kWh i silnikiem 120 KM może teraz przejechać do 310 km WLTP. Z kolei odmiany z baterią 52 kWh i silnikiem 150 KM osiągają choćby 415 km.
Jest tylko jeden wyjątek. Wersja Plein Sud z otwieranym materiałowym dachem ma zasięg do 400 km.
To może być ważniejsza zmiana, niż sugerowałaby sama liczba. W przypadku samochodu takiego jak Renault 4 dodatkowe kilkadziesiąt kilometrów zasięgu może po prostu ułatwić codzienne użytkowanie i ograniczyć konieczność częstego szukania ładowarki.

Do tego dochodzi Roland-Garros
Renault przy okazji rozszerza gamę o specjalną wersję Roland-Garros. Bazuje ona na konfiguracji z baterią 52 kWh i silnikiem 150 KM, więc również oferuje do 415 km zasięgu WLTP.
Tutaj Francuzi mocniej pobawili się wyglądem. Są między innymi specjalne kolory nadwozia, czarne elementy, 18-calowe felgi Parisienne oraz oznaczenia Roland-Garros. W środku pojawia się natomiast jasna tapicerka z materiałów z recyklingu, niebieskie elementy i akcenty w kolorze kortowej mączki ceglanej.
Co ciekawe, Roland-Garros będzie można połączyć również z otwieranym dachem Plein Sud.

Renault dorzuca też trochę elektroniki
Na tym jednak lista zmian się nie kończy. Wszystkie wersje Renault 4 E-Tech electric otrzymują teraz kamerę cofania w wysokiej rozdzielczości, a do wyższych odmian można zamówić kamerę 360 stopni.
Pojawia się również ręczne przygotowanie baterii do szybkiego ładowania. Nie trzeba więc polegać wyłącznie na planowaniu trasy przez samochód – kierowca może sam uruchomić preconditioning przed podłączeniem auta do ładowarki.
Renault zmieniło także sposób działania trybów jazdy. Dotychczasowy tryb MySense zastępuje Smart, który automatycznie dobiera ustawienia Eco, Comfort lub Sport w zależności od sytuacji na drodze. Jest również nowa ładowarka indukcyjna Qi2, a system eCall działa teraz z sieciami 4G i 5G.
Renault 4 po prostu dojrzewa
Nie jest to więc klasyczny lifting. Renault nie zmieniło wyglądu samochodu ani nie zrobiło z niego zupełnie nowej konstrukcji. Zamiast tego producent stopniowo poprawia elementy, które mają znaczenie podczas codziennego użytkowania.
Nowa wersja Jogging, bateria LFP, większy zasięg, szybsze ładowanie i kolejne systemy na pokładzie sprawiają jednak, iż Renault 4 staje się bardziej wszechstronną propozycją.















