Region. Panika wśród kierowców. Tankują samochody do pełna. "A potem dziwią się, iż ceny idą w górę"

3 godzin temu

Od około dwóch dni w Ostrowie Wielkopolskim trwa inwazja na stacje benzynowe.

Już we wtorek na portalu epoznan.pl informowaliśmy o wzmożonym ruchu kierowców na stacjach paliw również w Poznaniu. Pomimo zapewnień ekspertów, iż paliwa nie zabraknie, kierowcy wciąż tankują samochody i kanistry do pełna.

Dochodzi choćby do kłótni między kierowcami, którzy robią zdjęcia na stacji benzynowej i publikują je w mediach społecznościowych. Do takiej sytuacji doszło w Ostrowie Wielkopolskim; jeden z mieszkańców na portalu "Spotted Ostrów" w sekcji "komentarze" opublikował zdjęcie mężczyzny, który nalewał paliwo do kanistrów znajdujących się w bagażniku samochodu.

Mieszkańcy choćby zaczęli apelować o to, żeby nie wykupywać paliwa, ponieważ na jednej ze stacji zabrakło już benzyny.

- Gdzie w Ostrowie jest paliwo? Na Strzeleckiej nie ma, a mam rezerwę i nie mogę jeździć po całym mieście - pytał zdesperowany mieszkaniec Ostrowa w mediach społecznościowych.

- Ręce opadają, ludzie w panice wykupują paliwo, a potem są zdziwieni, iż ceny idą w górę. Jest grupa, która musi zatankować, tak jak autor wpisu, i jeździ teraz po całej okolicy - komentował internauta.

Eksperci uspokajają, iż paliwa nie zabraknie, a koncerny mogą skorzystać na panice i podnieść ceny.

- Jednak przy zamkniętej przez dłuższy czas Cieśninie Ormuz, prawdopodobnie to zobaczymy też odbicie tych cen na polskich stacjach paliw, choć nie od razu. O ile, oczywiście, firmy paliwowe nie zdecydują się na taki wyprzedzający efekt, skorzystają z tego, co się dzieje, żeby podwyższyć te ceny już wcześniej - powiedziała na łamach portalu "Energetyka 24" analityczka Dorota Sierakowska.

Idź do oryginalnego materiału