Po pierwszym elektrycznym Range Roverze przyszła kolej na jego mniejszego i bardziej sportowego brata. Range Rover Sport Electric ma dwa silniki, napęd na cztery koła i – zależnie od wersji – 450 lub 550 KM. Będzie rywalizował z takimi modelami jak Bentley Torcal, Porsche Cayenne Electric czy BMW iX5. Znamy już polskie ceny.
Range Roverowi długo zajęło przedstawienie seryjnych elektrycznych modeli. Zapowiedziom nie było końca, wielokrotnie mogliśmy też oglądać bardziej lub mniej zakamuflowane prototypy. To wszystko już jednak za nami. Niedawno światło dzienne ujrzał topowy Range Rover Electric, a teraz jego nieco mniejszy i nie aż tak prestiżowy kuzyn – Range Rover Sport.
https://magazynauto.pl/wiadomosci/range-rover-electric-moc-zasieg-ceny,aid,6588Wydaje się, iż ten drugi będzie miał choćby trudniejsze zadanie, bo rywalizuje w znacznie silniej obsadzonej klasie, która dosłownie kilka dni temu powiększyła się o interesującego rywala z „domowego podwórka”, czyli spokrewnionego z Porsche Cayenne Electric Bentleya Torcala. Jak do starcia w tej ekstralidze Range Rover przygotował Sporta?
https://magazynauto.pl/wiadomosci/slug-bentley-torcal-pierwszy-elektryczny-model-888-km,aid,6656Znajdź szczegóły
Elektryczny napęd otwiera wprawdzie nowe możliwości, ale tak naprawdę jest po prostu jednym z napędów dostępnych w Range Roverze Sport (pozostałe to hybrydy plug-in, benzynowe i diesle) – nie było więc powodu, by odmianę Electric wyróżniać na siłę od innych.
W efekcie jedynymi odmiennymi elementami w designie są przeprojektowany grill oraz felgi – i to w zasadzie też tylko po to, by poprawić aerodynamikę (dzięki temu podczas jazdy autostradowej zasięg wydłużono o ok. 16 km).
Dwie wersje napędowe
Zdecydowanie ciekawsze jest to, co dzieje się pod, znacznie usztywnioną w stosunku do odmian PHEV, karoserią (Range Rover podaje, iż to aż 61%).
Sport był opracowywany wraz z „dużym” elektrycznym Range Roverem, który debiutował na początku września (w stosunku do niego przyrost momentu obrotowego w Sporcie jest o 50% szybszy). Auto otrzymało 800-woltową instalację elektryczną (istnieje możliwość ładowania na stacjach 400 V) oraz akumulator trakcyjny o bardzo dużej pojemności użytkowej 118,5 kWh. Maksymalna moc ładowania wynosi 350 kW (przy wykorzystaniu stacji o takich parametrach uzupełnienie energii od 10 do 80 procent zajmuje 22 minuty, a po 10 minutach przybywa 220 km zasięgu). Na jednym ładowaniu Range Rover Sport Electric jest w stanie pokonać 590-615 km (jak podaje producent, zasięg realny to ok. 533 km).
Do wyboru są dwie wersje modelu Sport, obie z dwoma silnikami realizującymi napęd na cztery koła. Podstawowa oferuje systemowe 450 KM i 677 Nm, od 0 do 100 km/h przyspiesza w 5,6 s i rozpędza się do 200 km/h. Trzeba za nią zapłacić od 580 000 zł (wersja Dynamic SE).
Topowa generuje zaś systemowe 550 KM i 850 Nm. W tym przypadku „sprint do setki” zajmuje tylko 4,5 s, ale prędkość maksymalna pozostaje niezmieniona – 200 km/h. Cena jest za to wyraźnie wyższa, bo wynosi od 676 500 zł (wersja Dynamic HSE).
Range Rover Sport otrzymał m.in. specjalnie dostrojony system kontroli trakcji, pneumatyczne zawieszenie, adaptacyjne amortyzatory, system elektronicznej kompensacji przechyłów oraz układ tylnych kół skrętnych. Auto może pokonywać brody o głębokości do 90 cm i wzniesienia o 45-stopniowym nachyleniu.
Electric ma inny grill.
Fot. Land Rover
Środek ciężkości jest położony o 73 mm niżej niż w odmianach PHEV. Masa własna: 2695 kg. Maksymalna masa przyczepy: 2,5 t.
Fot. Land Rover
Electric otrzymał aerodynamicznie zoptymalizowane felgi.
Fot. Land Rover
Centralny ekran ma przekątną 13,1 cala.
Fot. Land Rover
Maksymalna moc ładowania to 350 kW.
Fot. Land Rover

1 godzina temu















