Dla Karin Rådström (47), prezes Daimler Truck, istnienie branży pojazdów użytkowych w Europie jest zagrożone. „Jeśli przepisy dotyczące emisji CO₂ pozostaną niezmienione, Europa zagrozi konkurencyjności swojego przemysłu pojazdów użytkowych” – powiedziała Rådström Niemieckiej Agencji Prasowej w Berlinie. Uważa, iż politycy nie zrozumieli pilności sytuacji. Rådström jest w tej chwili również przewodniczącą Komitetu Pojazdów Użytkowych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA).
Aby osiągnąć cele klimatyczne UE, istnieją przepisy dotyczące nowych pojazdów ciężarowych. Na przykład, ich emisja CO₂ musi spaść o 43% do 2030 roku w porównaniu z 2019 rokiem. Według Komisji Europejskiej, pojazdy ciężarowe odpowiadają za ponad 25% emisji gazów cieplarnianych z transportu drogowego w UE i odpowiadają za ponad 6% całkowitej emisji gazów cieplarnianych.
Prezes Daimler Truck: „Ogromne wyzwanie”
Aby osiągnąć 43-procentowe oszczędności, Rådström oblicza, iż do 2030 roku około 35 procent wszystkich nowo zarejestrowanych ciężarówek w Europie musiałoby być zasilanych akumulatorowo lub wodorem. Wyzwaniem, jak twierdzi, jest to, iż w 2025 roku tylko 2 procent wszystkich ciężarówek ciężarowych w Europie było elektrycznych. Przejście z 2 procent w 2025 roku do 35 procent w 2030 roku to „naprawdę duże wyzwanie”.
Dla porównania: w 2025 roku segment osiągnął zysk operacyjny (EBIT) w wysokości 698 mln euro. W 2024 roku Mercedes-Benz Trucks osiągnął zysk operacyjny (EBIT) w wysokości 922 mln euro, przy przychodach wynoszących około 20 mld euro w obu latach. Według firmy, Mercedes-Benz Trucks działa pod marką Mercedes-Benz w Europie, Azji, Afryce i Ameryce Łacińskiej.
Rådström mówi, iż to jest problem z e-mobilnością w ciężarówkach
„Największym problemem pozostaje infrastruktura i ładowanie” – powiedział Rådström. choćby ci, którzy chcą przejść na e-mobilność, nie są pewni, czy w przyszłości będą mogli ładować swoje pojazdy na tej trasie, poinformował prezes spółki notowanej na DAX z Leinfelden-Echterdingen koło Stuttgartu.
Kolejnym wyzwaniem jest osiągnięcie parytetu kosztów, aby ciężarówki elektryczne były konkurencyjne w stosunku do pojazdów z silnikami spalinowymi. Zależy to od cen energii elektrycznej i oleju napędowego. „Diesel nie jest szczególnie drogim źródłem energii” – powiedziała Rådström. Jej klienci działają z bardzo niską marżą zysku. „Nie stać ich na drogie eksperymenty” – dodała urodzona w Szwecji menedżerka. W większości przypadków diesel przez cały czas ma sens dla klientów.
„Jeszcze za wcześnie, by mówić o konieczności zmiany celów” – powiedział Rådström. Biorąc jednak pod uwagę powolne tempo rozwoju infrastruktury i brak woli kluczowych państw członkowskich UE do wprowadzenia zróżnicowania opłat drogowych od emisji CO₂ w odniesieniu do pojazdów ciężarowych, można z pewnością przewidzieć, iż branża będzie potrzebowała więcej czasu w osiągnięcie celów wyznaczonych na rok 2030.

19 godzin temu
















