Producent samochodów przyznał się do błędu. Wykopie z grobu klasyczny silnik V8

1 godzina temu

Producent samochodów przyznał się do błędu – wykopie ze śmietnika historii klasyczny silnik V8. Wszystko wskazuje na to, iż ostatecznie preferencje klientów muszą wygrać z ideologią i wymyślonymi na papierze planami. Teraz swoje koryguje także koncern GM. Ludzie chcą muscle carów z jednostkami V8 i producent nic nie może na to poradzić.

Spis treści

  • GM przywróci do swojej oferty popularny sportowy samochód i silnik V8
  • W 2019 r. koncern postanowił uśmiercić Camaro, które teraz jednak powraca
  • Platforma Alpha2 umożliwia montaż dowolnego układu napędowego

Silnik V8 w połączeniu z Camaro – to będzie wielki powrót

fot. GM

Piąta generacja Chevroleta Camaro miała adekwatnie pustą autostradę do sukcesu. Przed pojawieniem się tego samochodu na rynku zadebiutowała pierwsza część filmowej serii Transformers, gdzie jedną z głównych ról odgrywał właśnie samochód Camaro. Dwa lata później pojawił się sequel.

Filmowe ekrany pomogły też szóstej generacji, która zadebiutowała w 2016 roku. Koncern GM, do którego należy Chevrolet, uznał jednak, iż sportowe samochody, silnik V8, spaliny – są złe. I iż ludzie muszą korzystać z samochodów elektrycznych. I choć jeszcze w 2023 roku koncern sprzedał ponad 31 000 nowych samochodów, GM zaczęło stopniowo ograniczać produkcję.

Ostatecznie muscle car wypadł z produkcji w 2024 roku. Były to dobre wiadomości dla Forda, który utrzymuje silnik V8 w swoim Mustangu do dziś. To jedyny model z „wielkiej trójki Detroit”, który pozostaje w produkcji. Dodge również odesłał swojego spalinowego Challengera na śmietnik historii. Finalnie wersja elektryczna po pewnym czasie dostała spalinowego brata, ale tylko z silnikiem sześciocylindrowym.

fot. GM

GM nie miało wyjścia?

Wydaje się, iż powrót spalinowego Camaro był tylko kwestią czasu. Program elektryczny koncernu, podobnie jak Forda i Stellantisa, był całkowitą porażką. Camaro więc wraca do gry – jak podają dziennikarze z portali GM Authority oraz Auto News.

Według nieoficjalnych informacji samochód będzie zbudowany na platformie Alpha 2, którą dzieli z Cadillacem CT5, czy też nową limuzyną Buick. Camaro może otrzymać dwie pary bocznych drzwi, co miałoby miejsce po raz pierwszy w historii. Dodatkowa praktyczność nigdy nie zaszkodzi. Ale czy GM nie próbuje w ten sposób złapać dwie sroki za jeden ogon?

Najważniejsze jest jednak to, iż platforma Alpha2 pozwala na montaż dowolnego układu napędowego. Camaro może więc wrócić z silnikiem 4-cylindrowym, 6-cylindrowym, a choćby 8-cylindrowym. Co więcej, może to być zupełnie nowa jednostka LS6 o pojemności 6,7 litra, która generuje 542 KM, jak w Corvette Grand Sport. W wariantach hybrydowych moc może wzrosnąć choćby do 732 KM.

fot. GM
Idź do oryginalnego materiału