Wydawało się, iż rajd Dakar widział już wszystko – od zmodyfikowanych ciężarówek po elektryczne bolidy. Ale to, co zaprezentowała amerykańska firma Stardust Motors, jest czymś, czego nikt się nie spodziewał.
AstroRider X-1, zaprojektowany we współpracy z NASA, to pierwszy motocykl terenowy z technologią rodem z kosmosu. Stworzony z myślą o najcięższych warunkach, ma udowodnić swoją wartość na pustyniach Dakaru, zanim trafi… na Marsa!
Od Księżyca do Dakaru – historia niezwykłej maszyny
Projekt AstroRider X-1 narodził się w laboratoriach NASA w ramach badań nad pojazdami eksploracyjnymi. Pierwotnie miał być środkiem transportu dla przyszłych astronautów, ale inżynierowie Stardust Motors wpadli na pomysł: a gdyby tak przetestować go w najbardziej ekstremalnym rajdzie świata?
– Dakar to najlepsza symulacja tego, co czeka nas na innych planetach – mówi główny inżynier projektu, dr Mike „Rocketman” Stevenson. – jeżeli ten motocykl przetrwa Saharę, przetrwa wszystko.
Technologia rodem z NASA
Czym wyróżnia się AstroRider X-1? Oto jego kosmiczne cechy:
- Bezpowietrzne opony – zaprojektowane przez NASA i wydrukowane w technologii 3D, nie mogą się przebić, a ich elastyczne segmenty automatycznie dostosowują się do terenu.
- Ultralekka konstrukcja – rama wykonana z tytanu i kevlaru waży zaledwie 120 kg, czyli mniej niż standardowy motocykl rajdowy.
- Napęd hybrydowy – AstroRider X-1 korzysta z elektrycznego silnika wspomaganego turbiną wodorową, co pozwala na przejechanie do 800 km bez tankowania.
- System autonomicznego sterowania – jeżeli kierowca straci kontrolę, motocykl samodzielnie wykryje optymalną trasę i sprowadzi go do obozu.
- Laserowy system nawigacji – zamiast klasycznego roadbooka, AstroRider X-1 wykorzystuje skanowanie terenu w czasie rzeczywistym, dzięki czemu nigdy nie zgubi drogi.
Czy to jeszcze motocykl?
Z taką ilością futurystycznych technologii AstroRider X-1 bardziej przypomina pojazd z filmów sci-fi niż klasyczną maszynę rajdową. Nic dziwnego, iż organizatorzy Dakaru długo debatowali, czy dopuścić go do rywalizacji.
– To krok w przyszłość, ale czy nie zbyt duży? – zastanawia się legenda rajdu, Marc Coma. – jeżeli pozwolimy na start tej maszyny, za kilka lat Dakar zamieni się w wyścig dronów.
Mimo kontrowersji, Stardust Motors nie zamierza się poddawać. Pierwsze testy AstroRidera na pustyni Mojave zakończyły się sukcesem, a ekipa już szykuje się na start w Dakarze 2026. Czy NASA pomoże im wygrać?














