[PRIMA APRILIS] BMW R 1200 C. Nowy cruiser zapowiada rewolucję w ofercie producenta

3 dni temu

Nie tylko R 12 G/S – BMW Motorrad przygotowało także cruisera opartego na silniku 1170 cm3. Design może szokować, ale prawda jest taka, iż R 18 także na początku wydawał się zbyt rewolucyjny.

W samym sercu cruiserowej Ameryki, w palącym słońcu Arizony, BMW zaprezentowało światu swój najnowszy motocykl – R 1200 C. W miejscu, gdzie królują Harley-Davidsony, Bawarczycy odważyli się rzucić wyzwanie i zaprezentować własną interpretację cruisera – z bokserem, stylem i charakterem, który trudno pomylić z czymkolwiek innym.

Nowy styl, stare zasady

BMW nie poszło na łatwiznę i nie skopiowało amerykańskich wzorców. Zamiast tego stworzyło motocykl, który nie tylko wygląda dobrze (co nie jest oczywistością w przypadku BMW), ale także pozostaje wierny filozofii marki – jest bezkompromisowy i niepowtarzalny. Dominują tu chrom, lakierowane powierzchnie i brak plastiku, co podkreśla solidność konstrukcji.

Najbardziej rzucają się w oczy potężne, lśniące koła szprychowe, rozstawione na imponującą odległość 1650 mm. Sercem maszyny jest znany, ale zmodyfikowany czterozaworowy bokser o pojemności 1170 cmł, który oferuje 61 KM i 98 Nm momentu obrotowego – wartości, które w świecie cruiserów nie są oszałamiające, ale mają zapewnić elastyczność i mocne „pociągnięcie” od niskich obrotów.

Z pazurem, ale z klasą

Nowa, pięciobiegowa skrzynia przekazuje moc na tył poprzez klasyczny wał Kardana, ale tym razem bez Paralevera – BMW postawiło na prostą, jednoelementowy wahacz. Charakterystyczny dźwięk boksera, wzmocniony specjalnym „sound-engineeringiem”, sprawia, iż maszyna brzmi równie dobrze, co wygląda.

Pod względem komfortu R 1200 C dystansuje większość konkurentów – umiarkowana pozycja, wygodne siedzisko oraz kilka możliwości ułożenia stóp sprawiają, iż choćby długie trasy nie będą udręką. Motocykl zaskakuje też łatwością prowadzenia – mimo długiego rozstawu osi, prowadzi się precyzyjnie i bez zbędnego wysiłku.

Ile kosztuje cruiser w stylu BMW?

Cena bazowa R 1200 C wynosi niespełna 20 tys. euro. Do tego dochodzi szeroka gama akcesoriów – od podgrzewanych manetek i systemu ABS, po elegancką kolekcję odzieży, zawierającą m.in. kurtki skórzane, czy kevlarowe dżinsy.

Wkrótce w salonach

Oficjalna premiera rynkowa R 1200 C odbędzie się 6 września. Co ciekawe, BMW już teraz odnotowało pierwsze zamówienia – fani cruisingu najwyraźniej uwierzyli w nową koncepcję, choćby bez jazdy próbnej. Czy bawarski cruiser podbije serca fanów Harleya? O tym przekonamy się już wkrótce.

Idź do oryginalnego materiału