Stany Zjednoczone w tym roku będą obchodzić 250. rocznicę ogłoszenia niepodległości. Jak można się spodziewać, jubileusz tej rangi zostanie uczczony z dużym rozmachem, a jednym z elementów oficjalnych obchodów stanie się wyścig serii IndyCar. O jego włączeniu do programu zdecydował osobiście prezydent Donald Trump.

Noszący dumną nazwę Freedom 250 Grand Prix of Washington, D.C. wyścig ma zostać rozegrany 23 sierpnia na trasie poprowadzonej przez okolice National Mall, w bezpośrednim sąsiedztwie najbardziej rozpoznawalnych narodowych monumentów Stanów Zjednoczonych.
Kluczowe znaczenie ma fakt, iż wydarzenie zostało zarządzone rozporządzeniem wykonawczym prezydenta USA. Dokument zobowiązuje specjalną prezydencką grupę roboczą ds. obchodów 250-lecia niepodległości do wyznaczenia trasy wyścigu oraz współpracy z IndyCar, instytucjami federalnymi i władzami stolicy. Tym samym zawody zyskują nie tylko sportowy, ale przede wszystkim symboliczny wymiar, wpisując się w centralne obchody jednego z najważniejszych jubileuszy w historii kraju.
„Wyścigi IndyCar są źródłem dumy i rozrywki dla naszego narodu” – przekazał prezydent Trump w oficjalnym oświadczeniu. „Ten wyścig, pierwszy w historii rozgrywany w naszej stolicy w pobliżu National Mall, pokaże majestat Waszyngtonu, gdy kierowcy będą rywalizować wokół ikonicznych narodowych pomników w ramach obchodów 250. rocznicy niepodległości”.
Choć będzie to pierwszy wyścig IndyCar w ścisłym centrum Waszyngtonu, miasto miało już w przeszłości epizod z wyścigami ulicznymi. W 2002 roku zaledwie kilka kilometrów dalej, wokół stadionu im. Roberta Kennedy’ego, rozegrano rundę Amerykańskiej Serii Le Mans. Projekt ten nie przetrwał jednak próby czasu, głównie z powodu skarg mieszkańców na hałas. W przypadku Freedom 250 od początku podkreśla się, iż będzie to wydarzenie jednorazowe, ściśle związane z jubileuszem niepodległości.
Organizatorzy akcentują, iż celem imprezy jest podkreślenie zarówno znaczenia samego święta, jak i roli motorsportu w amerykańskiej kulturze. „Przez ponad sto lat wyścigi IndyCar wyznaczały tempo rozwoju motorsportu” – zaznaczył prezydent, przypominając o dziedzictwie Indianapolis 500 jako jednej z najważniejszych imprez sportowych w kraju.
Znaczenie decyzji Białego Domu podkreślił także Roger Penske, właściciel IndyCar: „Prezydent obdarzył nasz sport niezwykłym zaufaniem. Przygotowujemy wydarzenie, które uczci niepodległość Stanów Zjednoczonych oraz dziedzictwo patriotyzmu, innowacji i doskonałości, od zawsze związanych z amerykańskim motorsportem”.
Wyścig uliczny w Waszyngtonie ma być bezpłatny dla publiczności i transmitowany na żywo w ogólnokrajowej telewizji. Choć szczegóły konfiguracji trasy nie zostały jeszcze ujawnione, już teraz jasne jest, iż Freedom 250 zapisze się jako jedno z najbardziej symbolicznych wydarzeń w historii IndyCar, łącząc sport na najwyższym poziomie z państwowym świętem i unikatową scenerią stolicy USA.
Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.












