
Wyjątkowo rzadki, bo jedyny na świecie, Mercedes 190E „Callaway” trafił niedawno na aukcję. Samochód przeszedł obszerną renowację, ma 5-biegową manualną skrzynię biegów i turbodoładowany silnik. Mimo to, jego cena wcale nie okazała się być koszmarnie wysoka. Do powstania tej wyjątkowej konstrukcji przyczyniło się kilka firm.
Spis treści
- Callaway, amerykański tuner, stworzył ten prototyp w latach 80.
- Mercedes powstał przy pomocy firm BBS, Bilstein oraz Recaro
- Sedan przeszedł renowację o wartości 391 000 złotych
Wyjątkowy Mercedes od amerykańskiego tunera
fot. Bring a TrailerCallaway to firma znana najbardziej z modyfikacji Corvette w jeżdżące potwory. Ale Amerykanie mają na swoim koncie też kilka dość nieoczekiwanych konstrukcji. W 1984 roku przykładowo stworzyli tego Mercedesa 190E. To jednorazowy prototyp z turbodoładowanym silnikiem i garścią usprawnień.
Samochód trafił na aukcję na portalu Bring a Trailer i był wystawiony bez ceny minimalnej. Co ciekawe, najwyższa kwota osiągnęła zaledwie 124 000 złotych. Mercedes to nie tylko autorstwo Callaway, ale też kooperacja obejmująca firmy BBS, Bilstein i Recaro. Każdy z nich przyczynił się do przekształcenia stosunkowo skromnego 190E w coś dużo bardziej interesującego.
Pod maską pracuje turbodoładowany, 2,3-litrowy rzędowy silnik z czterema cylindrami opracowany przez Callaway. Wysyła moc na tylną oś dzięki 5-biegowej manualnej skrzyni biegów. Z opisu aukcji nie dowiadujemy się jednak ile mocy czy momentu obrotowego generuje.
fot. Bring a TrailerGruntowna renowacja za grubą kasę
W 2022 roku Mercedes przeszedł gruntowną renowację o wartości prawie 400 000 złotych. Objęła ona m. in. przebudowę turbosprężarki z elementami łożysk Garretta. Zespól skonstruował też niestandardowy kolektor wydechowy i system intercoolera. Silnik otrzymał zamienny wałek rozrządu, sprężyny zaworów czy też samodzielny ECU. Wśród modyfikacji znajdziemy też niestandardowy układ wydechowy, czy nowe sprzęgło.
W kabinie też znajdziemy kilka ciekawych akcentów. Siedzenia Recaro pasują do wnętrza Palomino, a kierownica MOMO ma wskaźnik doładowania w miejscu regularnego klaksonu. Oryginalne radio jest na miejscu, choć wydaje się być niedziałające.
Według sprzedawcy, w ostatnich latach wydano około 400 000 złotych na odbudowę samochodu. Prace obejmowały szeroko zakrojoną renowację silnika, naprawę zawieszenia, renowację wnętrza i różne ulepszenia kosmetyczne. Licznik samochodu wskazuje w tej chwili 218 871 kilometrów, choć ostatni właściciel twierdzi, iż przejechał ich tylko 800 km.
fot. Bring a Trailer
1 godzina temu












