Piotr Więcek wygrał szóstą rundę sezonu Red Bull Drift Masters w Ferropolis i przed finałem w Warszawie objął prowadzenie w klasyfikacji mistrzostw. Polak pokonał w finale Conora Shanahana, a na najniższym stopniu podium stanął jego brat Jack. Czwarty był Jason Banet, który wcześniej wywalczył pierwszy w karierze awans do półfinałów.
Warunki na torze znacząco różniły się od tych, które kierowcy mieli podczas piątkowych kwalifikacji. Wysoka temperatura ograniczała przyczepność i zwiększała zużycie opon, zmuszając zespoły do zmian ustawień oraz strategii. Problemy pojawiły się jeszcze przed rozpoczęciem głównej rywalizacji. Kevin Piskolty, świeżo po pierwszym podium w karierze Drift Masters, doznał awarii silnika i nie mógł przystąpić do pojedynku z Jakubem Królem.
W Top 32 nie brakowało kolejnych zwrotów akcji. Conor Shanahan uszkodził samochód po kontakcie z Enverem Haskasapem, ale jego zespół zdołał przygotować auto do dalszej walki. Z kolei Jack Shanahan pokonał Conora Falveya, eliminując go tym samym z rywalizacji o mistrzostwo.
Wieczorem Ferropolis zmieniło się nie do poznania. Spadek temperatury przyniósł więcej przyczepności, a tor rozświetliły reflektory, pirotechnika i światła maszyn charakterystycznych dla tego industrialnego kompleksu. W tych warunkach napięcie związane z walką o tytuł jeszcze wzrosło – przed Top 16 pięciu kierowców wciąż miało matematyczne szanse na mistrzostwo.
Więcek i Shanahan w centrum walki
Jednym z najważniejszych pojedynków Top 16 było starcie Conora Shanahana z Karolem Korpulińskim. Kontakt w okolicach Outer Zone 3 doprowadził do długiej analizy sędziowskiej. Ostatecznie przewagę przyznano Shanahanowi, który dzięki mocniejszemu przejazdowi prowadzącemu awansował dalej. Wynik ten miał ogromne znaczenie dla klasyfikacji mistrzostw.
W tym samym etapie Jason Banet wyeliminował Deane’a, Oliver Randalu pokonał Dawida Sposoba, a Piotr Więcek poradził sobie z Miką Keski-Korpim. Do najlepszej ósemki awansowali również Kevin Pesur, Jack Shanahan, Conor Shanahan i McKeever.
Więcek w ćwierćfinale zmierzył się z McKeeverem. Rywal próbował narzucić bardzo agresywne tempo, doprowadzając choćby do kontaktu i uszkodzenia własnego samochodu, jednak Polak zachował kontrolę i zapewnił sobie miejsce w Final 4. Conor Shanahan pokonał Pesura, Jack Shanahan wygrał z Bertansem, a Banet po kolejnym OMT wyeliminował Randalu.
Banet napisał własną historię
Największą niespodzianką końcowej fazy zawodów był Jason Banet. Francuz po raz pierwszy w karierze awansował do półfinału Drift Masters. Stanął w nim naprzeciwko Więcka i długo próbował dotrzymać kroku Polakowi. Ostatecznie zbyt agresywna pogoń zakończyła się kontaktem z bandą i zsunięciem opony z felgi. Banet nie był już w stanie dokończyć pojedynku, a Więcek awansował do finału.
W drugim półfinale doszło do bratobójczego pojedynku Conora i Jacka Shanahanów. Było to powtórzenie finału z Ferropolis z 2025 roku. Conor ponownie okazał się lepszy, awansując do decydującego starcia. Jack, mimo problemów zdrowotnych i braku udziału w czwartkowych treningach, wywalczył jednak miejsce w walce o trzecie miejsce.
Pojedynek o podium nie doszedł jednak do skutku. Banet ruszył do pierwszego przejazdu, ale jego samochód osiągnął ogranicznik obrotów i nie przekazał mocy na koła. Awaria sprzęgła zakończyła jego walkę o pierwsze podium, a trzecie miejsce przypadło Jackowi Shanahanowi. Banet musiał zadowolić się czwartą lokatą i 64 punktami – najlepszym wynikiem w swojej karierze.
Więcek wygrywa i zostaje liderem
Finał był pojedynkiem dwóch kierowców, którzy walczyli nie tylko o zwycięstwo w rundzie, ale także o prowadzenie w mistrzostwach. Więcek i Conor Shanahan spotkali się po raz 15. w zawodach Drift Masters.
Polak rozpoczął finał od czystego, technicznego przejazdu prowadzącego. Shanahan odpowiedział charakterystyczną dla siebie agresywną jazdą pościgową. W drugim przejeździe role się odwróciły. Irlandczyk ponownie pokazał wysokie tempo, ale Więcek utrzymał niewielką odległość i nie popełnił błędu. Po analizie wszystkich korekt, hamowań i linii przejazdu sędziowie przyznali zwycięstwo Polakowi.
Więcek odniósł tym samym drugie zwycięstwo w okresie i zdobył 106 punktów. Shanahan zakończył rundę z 96 punktami, a Jack Shanahan z 81. Najważniejsze okazało się jednak to, iż Więcek wyjechał z Niemiec jako nowy lider klasyfikacji generalnej.
Fot. Predrag Vuckovic / Red Bull Content PoolWszystko rozstrzygnie się w Warszawie
Po sześciu rundach Więcek ma 436 punktów i 22 punkty przewagi nad Korpulińskim. Conor Shanahan zajmuje trzecie miejsce z dorobkiem 370 punktów, a czwarty Deane ma 337. Jack Shanahan, mimo podium w Ferropolis, z 325 punktami stracił już matematyczne szanse na mistrzostwo.
Do walki o tytuł pozostają więc czterej kierowcy. Korpuliński musi odrobić do Więcka co najmniej 23 punkty, Shanahan potrzebuje aż 67-punktowego odrobienia strat, a Deane – 100 punktów. W finałowej rundzie do zdobycia będzie 108 punktów.
Więcek ma natomiast jasno określony cel. jeżeli w Warszawie zdobędzie co najmniej 87 punktów, niezależnie od wyników rywali zapewni sobie mistrzowski tytuł.
Finał sezonu Red Bull Drift Masters odbędzie się 11 i 12 września na PGE Narodowym w Warszawie. To właśnie tam rozstrzygnie się walka o mistrzostwo, a Ferropolis pozostanie rundą, która zmieniła lidera klasyfikacji.















