Polska jest coraz bliżej zakończenia budowy podstawowej sieci autostrad. Brakujące odcinki A2 na wschodzie kraju są już w realizacji lub przygotowaniu, a w planach pozostaje jeszcze A50 pod Warszawą. Jednocześnie GDDKiA przygotowuje się do znacznie większego wyzwania – poszerzania istniejących autostrad, które nie radzą sobie już z rosnącym natężeniem ruchu.
Jeszcze kilkanaście lat temu największym problemem polskiej infrastruktury był brak dróg szybkiego ruchu. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Sieć jest już rozbudowana, ale na najważniejszych trasach pojawia się coraz więcej samochodów.
Dobrym przykładem jest A2 między Łodzią a Warszawą. W zależności od miejsca przejeżdża nią od około 60 tys. do niemal 100 tys. pojazdów na dobę. GDDKiA wskazuje, iż przepustowość tego fragmentu zaczyna się wyczerpywać.
Dlatego zamiast budować zupełnie nową trasę, drogowcy chcą zwiększyć możliwości tej, która już istnieje.
A2 dostanie dodatkowe pasy
Rozbudowa obejmie 92 km A2 między węzłami Łódź Północ i Konotopa; realizacja jest dzielona na odcinki. Docelowo trasa ma mieć po trzy pasy ruchu w każdym kierunku. Wyjątkiem będzie około 3-kilometrowy fragment między Pruszkowem i Konotopą, gdzie każda jezdnia otrzyma cztery pasy.
Inwestycja została zaplanowana w taki sposób, aby można było wykorzystać istniejącą infrastrukturę. Podczas projektowania obecnej autostrady pozostawiono rezerwę terenu, a część obiektów inżynieryjnych przygotowano z myślą o przyszłym poszerzeniu.
Co ważne dla kierowców, podczas prac mają pozostać dostępne po dwa pasy w każdym kierunku. Nie będzie więc konieczności całkowitego zamykania autostrady. Z drugiej strony, GDDKiA planuje zastosowanie odcinkowych pomiarów prędkości w czasie prowadzenia robót.
A1 również potrzebuje więcej miejsca
Podobny kierunek obrano na A1. Autostrada jest już kompletna, ale na jej części również zaczyna brakować przepustowości. Liczący około 35 km odcinek pomiędzy Toruniem a Włocławkiem ma zostać poszerzony do trzech pasów ruchu w każdym kierunku. Trasa będzie w tym miejscu powiązana z planowaną drogą S10.
Autostrada A1 zyska dodatkowy pas ruchu na odcinku około 35 km.
fot. GDDKiA/Krzysztof Nalewajko
Takie podejście pokazuje zmianę dotyczącą polskich autostrad. Nie chodzi już wyłącznie o to, żeby połączyć dwa miasta szybką drogą. Coraz ważniejsze staje się bowiem zapewnienie odpowiedniej przepustowości istniejącej trasy.
A4 czeka jeszcze większa przebudowa
Największe wyzwania czekają jednak A4. Ta autostrada ma około 672 km i jest najdłuższą tego typu trasą w Polsce. Jednym z najważniejszych projektów będzie przebudowa odcinka Katowice-Kraków.
15 marca 2027 r. wygasa koncesja na 61-kilometrową trasę. Po przejęciu odcinka przez GDDKiA przejazd ma być bezpłatny dla pojazdów o DMC do 3,5 t. Jednocześnie planowane jest poszerzenie autostrady do trzech pasów. Powodem jest przede wszystkim bardzo duży ruch. Między Katowicami i Krakowem przejeżdża średnio ponad 50 tys. pojazdów na dobę.
Jeszcze większe zmiany czekają A4 na Dolnym Śląsku. Na części trasy brakuje pasów awaryjnych, a niektóre węzły nie odpowiadają współczesnym standardom. Dlatego wybrane fragmenty zostaną praktycznie zbudowane od zera.
Na odcinku Krzyżowa–Legnica plan zakłada najpierw budowę nowej jezdni, przekierowanie na nią ruchu, a następnie rozbiórkę starej nawierzchni i budowę drugiej jezdni.
Nowych autostrad będzie coraz mniej
Na wschód od Białej Podlaskiej przygotowywane są dwa kolejne odcinki A2 o łącznej długości ponad 25 km. Dla fragmentu Kijowiec–Dobryń podpisano już umowę na projekt i budowę, natomiast odcinek Biała Podlaska–Kijowiec jest na dalszym etapie procedury przetargowej i przygotowawczej. Po ich ukończeniu A2 umożliwi znacznie szybszy dojazd m.in. do terminala samochodowego w Koroszczynie.
W planach pozostaje również A50, która ma stanowić południową część Obwodnicy Aglomeracji Warszawskiej. Będzie to jeden z ostatnich bardzo dużych nowych projektów autostradowych w tej chwili przewidzianych w krajowej sieci. Po jego realizacji ciężar inwestycji przesunie się jeszcze mocniej z budowania nowych tras na modernizację i zwiększanie przepustowości już istniejących.
Polska wchodzi w kolejną fazę rozwoju dróg
Polska sieć autostrad i dróg ekspresowych jest dziś nieporównywalnie większa niż w momencie wejścia naszego kraju do Unii Europejskiej. Problemem coraz rzadziej jest brak szybkiego połączenia między największymi miastami.
Pojawia się za to kolejny – co zrobić, gdy istniejąca autostrada staje się zbyt ciasna? Odpowiedzią mają być dodatkowe pasy, przebudowa węzłów, modernizacja nawierzchni i całkowita zmiana najbardziej wymagających fragmentów.

2 godzin temu













