Po co kupować chińczyka? Lexus wyprzedaje UX-a. Można zyskać 64 300 zł

moto-przestrzen.pl 2 godzin temu

Jeszcze kilka lat temu wybór samochodu za około 150 tys. zł wyglądał zupełnie inaczej. Dzisiaj w tej cenie można znaleźć sporo chińskich SUV-ów, które kuszą wyposażeniem i nowoczesnymi rozwiązaniami. Tyle iż właśnie pojawiła się kolejna opcja — Lexus UX 300h kosztuje teraz od 149 900 zł.

Japoński crossover trafił do specjalnej oferty Final Edition obejmującej samochody z produkcji 2026 roku. W przypadku najtańszej wersji cena jest niższa o 56 000 zł od katalogowej. Na wybranych odmianach korzyść pozostało większa i może sięgnąć 64 300 zł.

Lexus za mniej niż 150 tys. zł

Najtańszy UX 300h w wersji Business + Tech kosztuje 149 900 zł. Pod maską pracuje tutaj pełna hybryda o mocy 199 KM, a napęd trafia na przednie koła. Samochód przyspiesza do 100 km/h w 8,1 s, a deklarowane zużycie paliwa zaczyna się od 5 l/100 km.

Co dostajemy za te pieniądze? Już podstawowy UX ma m.in. 17-calowe felgi, reflektory Bi-LED, kamerę cofania, adaptacyjny tempomat i dwustrefową klimatyzację. Wersja Business + Tech obejmuje także czujniki parkowania, podgrzewane przednie fotele, bezkluczykowy dostęp, ładowarkę bezprzewodową i monitorowanie martwego pola.

Nie jest to więc sytuacja, w której atrakcyjna cena oznacza samochód pozbawiony najważniejszych elementów wyposażenia.

To wciąż kompaktowy samochód

UX nie jest dużym SUV-em. I właśnie to może być jego zaletą dla osoby, która większość czasu spędza w mieście.

Lexus ma 4495 mm długości, 1840 mm szerokości i 1540 mm wysokości. Rozstaw osi wynosi 2640 mm, a prześwit 160 mm.

To wymiary samochodu, który łatwiej zmieścić w miejskiej rzeczywistości niż dużego SUV-a. Jednocześnie mamy pięć miejsc i typową dla Lexusa kabinę, która nie próbuje udawać samochodu z niższego segmentu.

Można też wybrać UX-a z charakterem

Jeżeli 149 900 zł to dopiero początek, Lexus ma w ofercie również znacznie ciekawsze konfiguracje.

UX F SPORT Design kosztuje od 164 950 zł z napędem na przednią oś. Wersja z napędem E-FOUR to wydatek 172 500 zł. W tym przypadku dostajemy m.in. 18-calowe felgi, sportowe dodatki stylistyczne, podgrzewaną kierownicę, cyfrowe zegary 12,3 cala i system multimedialny Lexus Link Pro z nawigacją.

Jeszcze wyżej znajduje się F SPORT z pakietem Fuji. Ta wersja kosztuje od 215 500 zł i występuje wyłącznie z napędem na cztery koła.

Tutaj lista wyposażenia robi się już naprawdę długa. Jest skórzana tapicerka, system audio Mark Levinson z 13 głośnikami, wyświetlacz HUD i kamera 360 stopni.

To właśnie w tej wersji maksymalna korzyść wynosi 64 300 zł.

A może zamiast sportu lepiej postawić na komfort?

Jest jeszcze UX 300h Omotenashi. Kosztuje od 202 500 zł i skierowany jest do osób, które bardziej niż sportowy wygląd cenią bogate wyposażenie.

Na pokładzie znalazły się m.in. reflektory Full LED, nawigacja, Mark Levinson, HUD, kamera 360 stopni, wentylowane fotele z pamięcią ustawień, podgrzewana kierownica i naturalna skóra.

W tym przypadku korzyść wynosi 60 400 zł.

Po co więc kupować chińskiego SUV-a?

Chińskie marki mocno rozpychają się w przedziale cenowym około 150 tys. zł i często oferują w nim duże SUV-y z bardzo bogatym wyposażeniem. Lexus nie próbuje z nimi konkurować rozmiarem. UX jest mniejszy i ma zupełnie inny charakter.

Z drugiej strony za 149 900 zł dostajemy samochód z pełną hybrydą, automatyczną skrzynią, bogatym wyposażeniem i logo marki premium. Do tego mówimy o modelu, który od kilku lat jest obecny na rynku, a nie o konstrukcji dopiero wchodzącej do Europy.

Czy to wystarczy, żeby zamiast kolejnego chińskiego SUV-a zainteresować się Lexusem? To już zależy od tego, czego oczekujemy od samochodu.

Idź do oryginalnego materiału