Zapomnijcie o Škodzie, jaką znaliście. A przynajmniej w pewnych względach. Tu nie ma mowy o budżetowych akcentach czy skromnej formie. Jest za to świetnie rozplanowane wnętrze, genialna ergonomia i rozwiązania, których bym się nie spodziewał po czeskim SUV-ie. I choć nowy flagowy elektryk Czechów zaskoczył mnie na wielu płaszczyznach, to do ideału nieco mu brakuje, o czym miałem okazję przekonać się podczas pierwszych jazd w Alpach.