Producenci samochodów dostawczych zwykle prześcigają się w kolejnych wersjach wyposażenia i nowych technologiach. Peugeot postanowił jednak zacząć od czegoś prostszego – sprawdził, jak naprawdę pracują użytkownicy swoich aut. Wyniki były zaskakujące. Aż 90 proc. czasu kierowcy kompaktowych vanów podróżują sami, a 40 proc. firm w ogóle nie potrzebuje trzyosobowej kabiny. Właśnie dlatego powstał nowy Peugeot Partner Active.
Dostawczak zamienia się w mobilne biuro
Największą nowością jest system Flexiseat. To specjalnie zaprojektowany fotel pasażera, który można gwałtownie złożyć do pionu. Dzięki temu przestrzeń ładunkowa zwiększa się o dodatkowe 0,5 mł. W praktyce oznacza to możliwość przewożenia większych przedmiotów bez konieczności przesiadki do większego samochodu.
Peugeot przygotował także rozwiązanie Modutable. To wysuwany blat, który może pełnić funkcję biurka lub stolika podczas przerwy w pracy.
Więcej schowków, więcej praktycznych rozwiązań
Nowy Partner Active otrzymał kilka rozwiązań, które mają ułatwić codzienną pracę.
Na liście wyposażenia znalazły się między innymi:
- dodatkowa konsola centralna Moduconsole,
- zamykane schowki Dashbox,
- szuflada Drivedrawer pod fotelem kierowcy,
- modułowy fotel Moduwork,
- gniazdo 220 V do zasilania laptopa lub tabletu.
Krótko mówiąc, Peugeot chce zamienić Partnera w mobilne miejsce pracy, a nie tylko samochód do przewożenia towaru.
Także w wersji elektrycznej
Nowy Peugeot Partner Active będzie dostępny z szeroką gamą napędów. Klienci mogą wybrać silnik benzynowy o mocy 110 KM lub jednostki wysokoprężne rozwijające 100 KM i 130 KM. W ofercie pojawi się również wersja elektryczna wyposażona w akumulator o pojemności 42 kWh. Producent deklaruje zasięg do 270 km według normy WLTP. Już w przyszłym roku gamę uzupełni także odmiana z miękką hybrydą.
Partner świętuje 30 lat
Premiera nowej wersji nie jest przypadkowa. W 2026 roku Peugeot Partner obchodzi 30-lecie obecności na rynku. Przez trzy dekady model stał się jednym z najpopularniejszych kompaktowych samochodów dostawczych w Europie. Teraz francuska marka chce utrzymać tę pozycję, stawiając nie na efektowne gadżety, ale na rozwiązania wynikające z codziennych potrzeb użytkowników.
I trzeba przyznać, iż składany fotel zwiększający przestrzeń ładunkową może okazać się bardziej przydatny niż kolejny wielki ekran w kabinie.













