W przededniu kluczowych rozmów handlowych między Unią Europejską a Chinami, Pekin wysyła czytelny sygnał: jest gotów na dalsze pogorszenie, a choćby zamrożenie relacji gospodarczych, jeżeli Bruksela nie zmieni swojego podejścia negocjacyjnego. Komunikat, przekazany za pośrednictwem mediów powiązanych z chińską telewizją państwową, wskazuje na usztywnienie stanowiska Chin w kwestiach takich jak cła na samochody elektryczne, kontrole eksportowe i metale ziem rzadkich.
Komisarz UE ds. handlu Maroš Šefčovič (po prawej) z chińskim ministrem handlu Wangiem Wentao (po lewej)Na dziś, czyli 29 czerwca 2026 roku zaplanowano w Brukseli spotkanie chińskiego ministra handlu Wang Wentao z komisarzem Unii Europejskiej ds. handlu Marošem Šefčovičem. Rozmowy odbywać się będą w okresie rosnących napięć gospodarczych.
W 2025 roku nadwyżka w handlu towarami Chin z UE osiągnęła 360,6 mld euro, co oznacza wzrost o 15 procent w porównaniu z rokiem poprzednim, a w pierwszych miesiącach 2026 roku trend ten utrzymał się na ścieżce wzrostowej.
W odpowiedzi na tę sytuację Unia Europejska rozważa wprowadzenie nowych instrumentów ochrony rynku, mających na celu ograniczenie napływu chińskich towarów, które według europejskich urzędników korzystają z państwowych subwencji i zagrażają lokalnemu przemysłowi. W tym kontekście, tuż przed spotkaniem, w chińskiej przestrzeni informacyjnej pojawił się komunikat, który należy traktować jako nieoficjalne, ale autoryzowane stanowisko władz w Pekinie.
Sygnał z Pekinu: gotowość na wstrzymanie relacji
Komunikat został opublikowany przez “Yuyuantantian”, profil w mediach społecznościowych powiązany z chińskim nadawcą państwowym CCTV. Tego rodzaju publikacje rzadko są przypadkowe. W chińskim systemie medialnym służą one często do przekazywania stanowczych ostrzeżeń bez nadawania im formalnej rangi dyplomatycznej noty. Pozwala to na zasygnalizowanie granic ustępstw zarówno własnym obywatelom, jak i zachodnim analitykom.
Artykuł opublikowany w weekend przez Yuyuantantian – należy odebrać jako sygnał związany z polityką.Zasadniczy przekaz jest jednoznaczny: Chiny mogą przetrwać dalsze pogorszenie, a choćby “zamrożenie” relacji gospodarczych i handlowych z Unią Europejską. Z perspektywy Pekinu europejscy negocjatorzy traktują rozmowy instrumentalnie, wykorzystując groźbę nowych barier handlowych jako narzędzie nacisku, nie oferując w zamian gotowości do kompromisu w sprawach kluczowych dla Chin.
Trzy osie sporu: pojazdy elektryczne, technologie i surowce
Z opublikowanych materiałów wynika, iż chińska delegacja przystępuje do rozmów z dwiema głównymi kwestiami, podczas gdy strona europejska forsuje własne priorytety. Rozbieżności koncentrują się wokół trzech obszarów.
Pierwszym z nich są pojazdy elektryczne (EV). Po wprowadzeniu przez Komisję Europejską dodatkowych ceł wyrównawczych na chińskie samochody elektryczne, strony rozpoczęły rozmowy techniczne nad rozwiązaniem alternatywnym w postaci porozumień cenowych (price undertakings). Według chińskiej narracji, na poziomie technicznym osiągnięto już ramy porozumienia, które jednak strona europejska zdaje się ignorować. Pekin oczekuje powrotu do tych ustaleń zamiast utrzymywania twardych taryf celnych.
BYD Dolphin to jeden z najlepiej sprzedających się samochodów w Chinach, dostępny również w EuropieDrugim obszarem są kontrole eksportowe w sektorze zaawansowanych technologii. Chiny domagają się od Europy złagodzenia ograniczeń w eksporcie sprzętu i technologii do Chin. Pekin argumentuje, iż europejskie decyzje w tym zakresie są często podejmowane pod presją Stanów Zjednoczonych, co uderza w suwerenność gospodarczą samej Europy.
Z kolei trzeci obszar to priorytet Unii Europejskiej: metale ziem rzadkich. Według doniesień, europejscy negocjatorzy wielokrotnie domagali się od Chin gwarancji i ustępstw w zakresie dostaw tych kluczowych surowców. Z punktu widzenia Pekinu istnieje tu wyraźna asymetria: Europa oczekuje nieograniczonego dostępu do chińskich surowców krytycznych, odmawiając jednocześnie Chinom dostępu do europejskich zaawansowanych technologii.
Inwestycje jako karta przetargowa
Interesującym elementem chińskiego komunikatu jest zmiana narracji dotyczącej bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Europie. Dotychczas budowa chińskich fabryk baterii czy montowni samochodów w państwach UE była często przedstawiana jako obustronna korzyść i forma łagodzenia napięć handlowych. Fabryki te tworzą lokalne miejsca pracy i wpisują się w oczekiwania władz regionalnych.
Obecnie jednak Pekin zaczyna traktować te inwestycje jako element nacisku. Komunikat sugeruje, iż jeżeli bariery handlowe ze strony UE będą przez cały czas rosły, projekty inwestycyjne, o które zabiegają poszczególne państwa i regiony europejskie, mogą zostać spowolnione lub wstrzymane. Władze chińskie dostrzegają różnicę interesów między instytucjami unijnymi w Brukseli, skupionymi na “bezpieczeństwie gospodarczym”, a lokalnymi samorządami w Europie, które potrzebują kapitału i technologii produkcyjnych.
Alternatywne rynki zbytu
Asertywność Pekinu wynika częściowo z dywersyfikacji rynków zbytu. Chińskie media podkreślają, iż rodzime przedsiębiorstwa nie są już tak silnie uzależnione od jednego regionu. Wskazują na rosnące znaczenie państw ASEAN, Bliskiego Wschodu oraz Ameryki Łacińskiej jako rynków o niższych barierach wejścia.
Główne kierunki chińskiego eksportu w 2025 r.Dane handlowe potwierdzają ten trend. Eksport Chin do państw ASEAN osiągnął poziom wyższy niż do Unii Europejskiej, a rynki wschodzące stają się głównymi odbiorcami chińskich technologii czystej energii. Chociaż rynek europejski pozostaje niezwykle istotny ze względu na swoją siłę nabywczą i rolę w wyznaczaniu globalnych standardów, Pekin sygnalizuje, iż elastyczność chińskich łańcuchów dostaw i alokacji kapitału jest dziś większa niż w przeszłości.
Wnioski przed spotkaniem
Sygnał wysłany przed spotkaniem Wang Wentao i Maroša Šefčoviča wskazuje, iż Chiny nie zamierzają akceptować europejskich warunków wyłącznie w zamian za utrzymanie dostępu do rynku. Z perspektywy Pekinu, Europa zmagająca się z problemami konkurencyjności, wysokimi kosztami energii i potrzebą transformacji przemysłowej, powinna być bardziej otwarta na współpracę gospodarczą, a nie na protekcjonizm.
W tle pozostaje również czynnik amerykański. Obserwatorzy zauważają, iż ewentualne pragmatyczne i transakcyjne podejście administracji USA do relacji z Chinami może utwierdzać Pekin w przekonaniu, iż utrzymywanie twardej linii wobec Europy jest uzasadnione.
Dla Unii Europejskiej oznacza to trudne negocjacje. Bruksela będzie musiała zbalansować ochronę własnego rynku z ryzykiem eskalacji, która mogłaby objąć nie tylko handel towarami, ale również dostęp do kluczowych surowców oraz napływ kapitału inwestycyjnego. Kwestia ta wpisuje się w szerszy kontekst budowania relacji Starego Kontynentu z Państwem Środka, gdzie ekonomia coraz częściej ustępuje miejsca polityce bezpieczeństwa.
Źródła
- Pekingnology, Reading Beijing’s Signal to Brussels
- Bloomberg, China Says It Can Withstand EU Trade Freeze, CCTV Account Says
- Politico, EU and China reopen trade talks as Brussels hardens its stance
Leszek B. Ślazyk
e-mail: [email protected]

2 godzin temu
















