Paliwa wyraźnie podrożały. Kryzys na Bliskim Wschodzie zbiera żniwo

1 godzina temu

Po względnie niskich cenach paliw, które w ostatnich kilku miesiącach utrzymywały się na stabilnym poziomie, nie pozostał choćby ślad. Rynki natychmiastowo zareagowały na amerykańsko-izraelski konflikt z Iranem. Co to oznacza dla kierowców?

Jeszcze w ubiegłym tygodniu kwoty na pylonach w przypadku najpopularniejszych paliw rzadko przekraczały 6 zł za litr. Jak wynika z danych „e-petrol.pl”, w środę 25 lutego benzyna 95 kosztowała przeciętnie 5,74 zł za litr, a olej napędowy 5,99 zł za litr.

Kilkadziesiąt groszy więcej

Tydzień później (4 marca), po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie jest to już odpowiednio 5,99 zł za litr dla PB 95 i aż 6,40 zł dla ON, co oznacza, iż w ciągu tygodnia benzyna podrożała o 25 groszy, a olej o 41 groszy. Podwyżki, choć nieco niższe, nie ominęły też pozostałych paliw. Średnie ogólnopolskie ceny PB 98 wzrosły z 6,52 zł do 6,74 zł, a autogazu LPG z 2,77 zł do 2,85 zł za litr.

Analizy „e-petrol.pl” wskazują, iż najtańsze są w tej chwili paliwa na Górnym Śląsku, Opolszczyźnie i Pomorzu Zachodnim, a najdroższe w woj. świętokrzyskim i podkarpackim. Niestety wiele wskazuje, iż to dopiero początek – eksperci nie wykluczają dalszych podwyżek.

https://magazynauto.pl/wiadomosci/uokik-stacje-z-paliwem-niespelniajacym-norm-lista-2025-2026-rok,aid,5948

Przyczyną jest nie tylko globalna niestabilność spowodowana wybuchem wojny, ale i groźby Iranu dotyczące Cieśniny Ormuz, będącej jednym z kluczowych szlaków transportowych dla ropy i gazu. Dotychczas przez cieśninę przepływało około 20 mln baryłek ropy dziennie. Iran zapowiedział jednak, iż będzie strzelał do każdego statku, który się tam pojawi, co zaowocowało niemal całkowitym wstrzymaniem transportów.

Nie jest to dobra wiadomość dla kierowców. Jak mówi dr Jakub Bogucki z „e-petrol.pl” – „Jesteśmy w sytuacji, kiedy ceny na polskich stacjach zmieniać się będą adekwatnie z dnia na dzień”. Na tę chwilę trudno powiedzieć, jak bardzo zmienią się w kolejnych dniach, ale ryzyko tego, iż wzrosną, jest bardzo wysokie.

https://magazynauto.pl/porady/przewodnik-po-paliwach-oznaczenia-wlasciwosci-zastosowanie-ciekawostki,aid,4473

Nie ma powodów do paniki

Obawy skłaniają niektórych do tankowania na zapas, co dodatkowo nakręca popyt i ceny, a w skrajnych przypadkach może doprowadzić do ograniczeń na niektórych stacjach. Analitycy wyjaśniają jednak, iż mimo kłopotów, dostawy nie są zagrożone, bo wciąż istnieje możliwość pozyskania ropy z innych kierunków.

Do sprawy w oficjalnym komunikacie odniósł się też premier – „Sytuacja jest absolutnie stabilna. Nie ma najmniejszego powodu do niepokoju, jeżeli chodzi o dostawy i zapasy paliw w Polsce. Wojna nie ma bezpośredniego wpływu na dostawy ropy naftowej do naszego kraju” – powiedział Donald Tusk, odnosząc się do sytuacji na Bliskim Wschodzie.

Idź do oryginalnego materiału