Opel Grandland 1.6 Plug-in Hybrid GS nie porywa za serce, za to jest do bólu pragmatyczny

1 dzień temu
Zazwyczaj testując SUV-y klasy średniej na początku jest efekt WOW, ponieważ widzę ciekawie zaprojektowane nadwozie, wsiadam do nowoczesnego, luksusowo urządzonego wnętrza i dopiero potem pojawiają się schody. Kiedy trafił mi się najnowszy Opel Grandland w wersji GS, sytuacja wyglądała zgoła inaczej - mówię, ot kolejny nudny Opel, który niczym mnie nie zaskoczy. Im dłużej nim jechałem, tym bardziej zacząłem doceniać jego pragmatyzm. To nie jest auto, które porywa za serce, za to rodzina go polubi.
Idź do oryginalnego materiału