Omoda X ma 20 cm prześwitu i noktowizję. Chińczycy szykują rywala Dacii Duster

moto-przestrzen.pl 4 godzin temu

Chińczycy pokazali nowego SUV-a, który nie zamierza wyglądać jak kolejny samochód wyłącznie do jazdy po mieście. Omoda X ma kanciaste nadwozie, terenowe opony, 200 mm prześwitu i możliwość pokonywania wody o głębokości ponad 70 cm. Na tym jednak nie koniec. Nowy model otrzyma również system noktowizyjny, który ma rozpoznawać potencjalne zagrożenia z odległości do 90 metrów.

Omoda X zadebiutowała 20 października 2026 roku podczas wydarzenia Omoda X Night w chińskim Wuhu. To średniej wielkości crossover, który ma otworzyć nowy rozdział w stylistyce marki należącej do koncernu Chery. Producent postawił na masywne nadkola, ostre przetłoczenia i rozbudowane osłony dolnych części nadwozia. Samochód wygląda znacznie bardziej bojowo niż typowy miejski SUV.

Omoda X ma 200 mm prześwitu i terenowe opony

Nowy model mierzy 465 cm długości, 191 cm szerokości i 172 cm wysokości. Pod względem gabarytów zbliża się więc do Toyoty RAV4 i jest wyraźnie większy od wielu miejskich crossoverów. Omoda X otrzymała 19-calowe felgi z oponami typu all-terrain, a prześwit wynosi 200 mm.

Producent deklaruje również możliwość pokonywania przeszkód wodnych o głębokości przekraczającej 700 mm. Do tego dochodzi uciąg przyczepy z hamulcem do 1800 kg oraz dopuszczalne obciążenie dachu wynoszące 75 kg. To parametry, które mogą zainteresować osoby szukające auta na wyjazdy poza miasto, z przyczepą lub dodatkowym bagażem.

Same liczby nie oznaczają jeszcze, iż Omoda X będzie pełnoprawną terenówką. Rzeczywiste możliwości zależą między innymi od napędu, opon i elektroniki wspomagającej jazdę. Na razie nie ujawniono kompletnej specyfikacji ani szczegółów dotyczących wyposażenia poszczególnych wersji.

Noktowizja ma wykrywać zagrożenia z 90 metrów

Jednym z najbardziej nietypowych elementów nowej Omody jest system obrazowania termicznego. Według producenta rozwiązanie ma rozpoznawać potencjalne zagrożenia z odległości do 90 metrów. Może to być przydatne podczas nocnej jazdy po nieoświetlonych drogach, szczególnie tam, gdzie na jezdnię mogą nagle wybiec dzikie zwierzęta.

W kabinie znalazł się cyfrowy zestaw wskaźników o przekątnej 10,25 cala oraz centralny ekran multimedialny o przekątnej 13,2 cala. Nie zabrakło również fizycznych przełączników i pokręteł do obsługi wybranych funkcji, w tym klimatyzacji i trybów jazdy. Producent deklaruje ponadto aż 39 schowków i miejsc do przechowywania drobiazgów.

Elektryk albo hybryda plug-in. Będzie też napęd 4×4

Omoda nie ujawniła jeszcze pełnych danych technicznych, ale zapowiada różne konfiguracje układu napędowego. W ofercie mają znaleźć się wersje elektryczne oraz hybrydy plug-in, a klienci będą mogli wybierać między napędem na dwa i cztery koła.

To ważna informacja, ponieważ właśnie wariant z napędem 4×4 może najlepiej wykorzystać terenowy wygląd i podwyższone nadwozie. Na razie nie znamy jednak mocy poszczególnych wersji, pojemności akumulatorów ani zasięgu. Nie podano również cen.

Omoda X może być postrzegana jako potencjalna alternatywa dla Dacii Duster i innych SUV-ów o bardziej terenowym charakterze. Na razie jest to jednak porównanie wynikające przede wszystkim z koncepcji samochodu, a nie potwierdzonej konkurencji cenowej. Nie wiadomo też, czy model trafi do polskich salonów i kiedy mogłoby to nastąpić.

Jedno jest pewne: Omoda X ma wyróżniać się nie tylko wyglądem. Połączenie prześwitu 200 mm, możliwości brodzenia, napędu 4×4 i noktowizji brzmi interesująco, ale o atrakcyjności tego modelu zdecydują ostatecznie cena, osiągi oraz rzeczywiste możliwości poza asfaltem.

Idź do oryginalnego materiału