OC w 2025 roku droższe mimo spadków. Średnia cena wzrosła do 679 zł

moto-przestrzen.pl 19 godzin temu

Choć przez większą część 2025 roku ceny obowiązkowego ubezpieczenia OC spadały, rok zakończył się podwyżką. Średnia składka OC wyniosła 679 zł, co oznacza wzrost o 4,5% rok do roku (+29 zł względem 2024 r.) – wynika z raportu „RanKING – rynek i ceny ubezpieczeń komunikacyjnych” przygotowanego przez Rankomat.pl.

Jeden kwartał wystarczył, by odwrócić trend

Kluczowy dla całorocznego wyniku okazał się drugi kwartał 2025 roku, kiedy średnia cena OC gwałtownie wzrosła do 707 zł. To właśnie ten skok przeważył nad spadkami odnotowanymi w pozostałych okresach roku:

  • I kwartał: -1%
  • III kwartał: -5%
  • IV kwartał: -2,8%

Mimo wzrostu, obecne ceny OC są przez cały czas o około 100 zł niższe niż w rekordowym 2017 roku, gdy średnia składka sięgała 779 zł.

Rynek hamuje po dynamicznych podwyżkach

Eksperci zwracają uwagę, iż po gwałtownych wzrostach z lat 2023–2024 (ok. 25%) rynek ubezpieczeń wyraźnie zwolnił.

– Ubezpieczyciele z jednej strony konkurują ceną, z drugiej muszą brać pod uwagę rosnące koszty likwidacji szkód i obsługi polis. Wahania cen najpewniej będą widoczne także w 2026 roku – komentuje Bartosz Niewiadomski, prezes Rankomat.pl.

Gdzie OC było najdroższe?

W 2025 roku najwięcej za OC płacili kierowcy z Pomorza, Dolnego Śląska i Mazowsza. Najtańsze oferty trafiały do mieszkańców województw podkarpackiego, opolskiego i świętokrzyskiego.

  • Pomorskie – średnio 778 zł
  • Podkarpackie – średnio 569 zł

Różnica między najtańszym a najdroższym regionem wyniosła 36,7%.

Miasta, wiek i marka auta mają znaczenie

Najdroższym miastem wojewódzkim był Gdańsk, gdzie średnia cena OC sięgnęła 911 zł. Najtaniej było w Opolu – 644 zł.

Najwięcej płacili:

18-latkowie – średnio 2688 zł

Najmniej:

60-latkowie – średnio 579 zł

Różnice widać także między markami:

  • najtańsze OC: Skoda – 656 zł
  • najdroższe OC: BMW – 781 zł

Co dalej z cenami OC?

Choć 2025 rok zakończył się wzrostem średniej składki, dane pokazują wyraźne oznaki stabilizacji rynku. jeżeli trend spadkowy z drugiej połowy roku się utrzyma, kierowcy mogą liczyć na większą konkurencję cenową – choć wszystko zależeć będzie od kosztów szkód i sytuacji makroekonomicznej w 2026 roku.

Idź do oryginalnego materiału