
Kupno samochodu z Chin nie jest dziś niczym nadzwyczajnym w naszym kraju. Coraz większa liczba klientów wpada na taki pomysł. Niektóre modele z Państwa Środka mogą już mówić o lokalnym sukcesie. Czy nowy rywal Skody Kodiaq będzie miał taką samą przyszłość? Niekoniecznie.
Im wyżej, tym trudniej
Na zakup dalekowschodniego auta od nieznanego producenta decydują się zwykle pragmatycy, którzy nie chcą dopłacać do europejskich, zwykle znacznie droższych konkurentów. I to jest w pełni zrozumiałe. Im większy segment, tym jednak trudniej o znalezienie takiego nabywcy.
Płacąc więcej za samochód oczekuje się również odpowiedniego wizerunku firmy, która go oferuje. Właśnie dlatego nowy rywal Skody Kodiaq może mieć przed sobą niezwykle trudne zadanie. Target zainteresowany tym segmentem wybiera najczęściej sprawdzone konstrukcje.
DR Sportequipe 1.6 T – przód, fot. DR AutomobilesTo nie oznacza całkowitej porażki, ale już samo przebicie się do świadomości potencjalnych odbiorców może być trudne. W Polsce jest już około 30 marek z Chin i nie wszystkie są kojarzone. Budowanie pozycji może potrwać choćby latami.
Czy DR Automobiles ma w ogóle szanse? Czas pokaże. To przedsięwzięcie wywodzi się z Włoch, ale jakiś czas temu zostało wykupione przez Azjatów. To spowodowało zmianę strategii, a co za tym idzie – nową ofertę produktową.
Nowy rywal Skody Kodiaq ma bliźniaka
I tu należy wspomnieć o całej koncepcji sprzedażowej tego producenta. Opiera się na oferowaniu istniejących już modeli, tyle iż z innym logo. Brzmi dziwnie? To popularne zjawisko, czego przykładami może być choćby Suzuki Across, czyli Toyota RAV4. Niemniej jednak rzadko w taki sposób oferuje się całą gamę.
DR Automobiles uznało, iż to adekwatny pomysł na podbicie Starego Kontynentu. Według nas może mieć sens tylko wtedy, gdy spokrewniona konstrukcja nie jest u nas dostępna. Nowy rywal Skody Kodiaq wpisuje się w tę charakterystykę.
DR Sportequipe 1.6 T – profil, fot. DR AutomobilesOryginalnie to Kaiyi Kunlun, co nikomu nic nie mówi. Został zaprezentowany w 2022 roku, a trzy lata temu trafił do seryjnej produkcji. Ma gabaryty zbieżne z klasą średnią, co potwierdza długość sięgająca 4738 milimetrów. To więcej, niż oferuje Nissan X-Trail.
Nazwa obowiązująca na polskim rynku to DR Sportequipe 8 GT. Brzmi ciekawie. Chiński SUV jest ładnie narysowany i ogólnie sprawia dobre wrażenie. Musi jednak liczyć się z bardzo wymagającą konkurencją.
Ile kosztuje nowy rywal Skody Kodiaq?
Jak podaje sam producent, pod maską znajduje się doładowany silnik benzynowy o pojemności 1,6 litra, który wytwarza 177 koni mechanicznych i 275 niutonometrów. To parametry na poziomie znacznie mniejszego MG HS. Przenoszeniem mocy na przednią oś zajmuje się siedmiobiegowy automat DCT.
Nowy rywal Skody Kodiaq z takim napędem stanowi wydatek 168 000 zł. To wyraźnie mniej, niż czeski konkurent, ale prawdziwą i tak naprawdę jedyną przewagę stanowi instalacja LPG, która nie jest dostępna u żadnej z europejskich konstrukcji.
DR Sportequipe 1.6 T – kokpit, fot. DR AutomobilesWyposażenie, jak zwykle w chińskich samochodach, jest bogate. Każdy egzemplarz DR Sportequipe 8 GT oddaje do dyspozycji m.in.:
- 20-calowe felgi aluminiowe
- cyfrowe zegary
- dotykowy ekran multimedialny
- skórzaną tapicerkę
- automatyczną klimatyzację
- wielofunkcyjną kierownicę
- kamerę cofania
- przednie i tylne czujniki parkowania
To oczywiście tylko część zastosowanych funkcji. Pewnym problemem, szczególnie dla flot, może być jednak gwarancja. Ochrona posprzedażowa trwa co prawda 5 lat, ale jest ograniczona limitem przebiegu do zaledwie 100 000 kilometrów.

1 miesiąc temu













