Część z Was, mamy wrażenie, dała się nabrać na nasze primaaprilisowe artykuły, ale zdecydowana większość wyczuła podpuchę i wzięła udział w zabawie.
Zaczęliśmy dość spokojnie – od „nowego” modelu BMW R 1200 C, który, faktycznie, był nowy, tyle iż w 1997 roku. Nasz artykuł był inspirowany artykułem prasowym stworzonym przez jeden z amerykańskich portali. Czy szkoda, iż to tylko żart? Nie bardzo, R 1200 C, choć zdobył ogromną popularność za sprawą udziału w jednym z filmów o Bondzie, nie był szczególnie udanym motocyklem.

Inaczej ma się rzecz z hybrydowym Ducati – to koncept, który nie wyszedł poza komputer jego projektanta – Daniela Kemnitza. Praca jest rzeczywiście spektakularna, a więcej informacji na jej temat możecie znaleźć tu: https://www.behance.net/gallery/131076187/Ducati-Ghost

Trzecim żartem był „dakarowy” motocykl stworzony przez nieistniejącą firmę Stardust Motors. W rzeczywistości pojazd ten to Tardigrade, owoc pracy designera Andreya Fabishevskiego i niemieckiej firmy projektowej Hookie.co. Więcej na ten temat pisał Jędrzejak tu: https://motogen.pl/houston-mamy-motocykl-gdyby-nasa-chciala-jednoslady-na-ksiezycu-custom/

I rzutem na taśmę – Honda Cub z silnikiem V8, czyli pomysł tak absurdalny, jak to tylko możliwe. Znaleźliśmy gdzieś w necie takie zdjęcie i dopisaliśmy do niego w stu procentach zmyśloną historię. Swoją drogą – fajnie byłoby się pobujać takim SuperSuperCubem, nie sądzicie?
