Nowe Jaecoo 8 już w ofercie. To duży SUV z wentylowaną kanapą i 428-konną hybrydą w cenie RAV4

6 dni temu

Wizerunek tej chińskiej marki jest już naprawdę mocny, co potwierdzają dobre wyniki sprzedaży w naszym kraju. Teraz do jej gamy dołączył duży SUV z układem hybrydowym, który wzmocni pozycję i wypełni kolejną niszę. Nowe Jaecoo 8 łączy rodzinny charakter z bardzo dobrymi osiągami. Ma szansę namieszać w segmencie.

Flagowiec

To aktualnie największy przedstawiciel oferty produktowej tego producenta. Plasuje się nad „Siódemką”, która stanowi fundament sprzedaży w Polsce. To oznacza, iż ma być również wizytówką firmy. Czas pokaże, jaką skuteczność osiągnie.

Gabaryty tego pojazdu robią duże wrażenie. Potwierdzają to oficjalne dane techniczne. Nowe Jaecoo 8 ma 4820 milimetrów długości i 1930 milimetrów szerokości, co oznacza, iż jest wyraźnie większe, niż Volkswagen Tayron.

Nowe Jaecoo 8 – profil, fot. Marcin Koński

Można jednoznacznie stwierdzić, iż to wyrośnięty przedstawiciel segmentu D. Rozmiary to jednak nie wszystko. Kluczowa wydaje się stylistyka, którą należy nazwać udaną. Trudno doszukiwać się unikatowych motywów, ale całość jest naprawdę atrakcyjna.

Liczne obłości połączono z charakterystycznymi przetłoczeniami i dobrymi proporcjami. Elementem, który najbardziej rzuca się w oczy jest owalny grill z pionowymi listwami. Profil ma w sobie sporo podobieństw do Chery Tiggo 9, co nie jest przypadkiem. Oba samochody wykorzystują tę samą technologię.

Nowe Jaecoo 8 to hybryda plug-in

Układ napędowy zastosowany w tym modelu nikogo nie zaskoczy. Jego koncepcja jest praktycznie taka sama, jak w Omodzie 9. Bazę stanowi doładowany silnik benzynowy o pojemności 1,5 litra. Wspierają go aż trzy jednostki elektryczne.

Mnogość trybów pracy jest oczywiście imponująca. Kombinacje obejmują samodzielne prace poszczególnych konstrukcji albo ich połączenie. Potencjał systemowy sięga 428 koni mechanicznych i 580 niutonometrów.

To potężne wartości, ale trzeba wziąć pod uwagę, iż nowe Jaecoo 8 waży 2229 kilogramów. Pomimo tego, osiągi są naprawdę świetne. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 5,8 sekundy, co jest zasługą również układu AWD. Z kolei prędkość maksymalna została ograniczona do 180 km/h.

Nowe Jaecoo 8 – tył, fot. Marcin Koński

W sprawnym rozpędzaniu chińskiego SUV-a pomaga przekładnia 3DHT. To skomplikowana konstrukcja, która pracuje w licznych trybach. Celem jest zoptymalizowanie działania przy konkretnym obciążeniu. I to działa.

Zastosowana bateria trakcyjna ma pojemność 34,5 kWh. To naprawdę duży podzespół, który umożliwia pokonanie 134 kilometrów w trybie elektrycznym. Rezultat dotyczy pomiaru WLTP w cyklu mieszanym. To oznacza, iż silnik spalinowy podczas codziennej jazdy będzie w większości przypadków odciążony, jeżeli tylko użytkownik zechce ładować akumulator.

No właśnie, ładowanie. To kolejny plus tego modelu. Energię można uzupełniać z mocą 70 kW, co oznacza uzyskanie prądu w zakresie 30-80 procent w 25 minut. Warto dodać, iż auto posiada także funkcję V2L, która pozwala zasilać zewnętrzne urządzenia.

Jeżeli kierowca nie będzie zatrzymywał się, by ładować auto, to w trybie podtrzymywania energii należy liczyć się ze spalaniem na poziomie 9 litrów, co jest bardzo dobrym wynikiem przy takiej charakterystyce.

Wnętrze nowego Jaecoo 8

W kabinie można dostrzec, iż Chińczycy poważnie traktują europejskiego klienta. Wykonanie jest na poziomie Peugeota 5008, który w tej kategorii jest blisko klasy premium. Tworzywa są starannie spasowane i przyjemne w dotyku. To bardzo dobry prognostyk na przyszłość.

Jest tu także nowocześnie, co zapewniają instrumenty pokładowe. Wyświetlacze są czytelne i gwałtownie reagują na polecenia użytkownika. Szkoda tylko, iż ten środkowy jest aż tak rozbudowany pod względem funkcyjnym. Za jego pośrednictwem ustawia się niemal wszystko, co zaburza ergonomię. Niezależny układ obsługi klimatyzacji byłby wskazany, podobnie jak dodatkowy, fizyczny panel sterowania. W tej kategorii wzorem może być Nissan X-Trail.

Nowe Jaecoo 8 – kokpit, fot. Marcin Koński

Pozycja za kierownicą jest bardzo wysoka. Niektórzy z testujących uznali, iż przydałaby się możliwość osadzenia siedziska znacznie niżej. Kierowcy o średniej budowie nie powinni jednak narzekać, bo same fotele są duże.

Pod względem przestronności nie ma najmniejszych powodów do narzekania. Tylna kanapa nowego Jaecoo 8 zapewnia bardzo komfortowe warunki choćby dla wysokich osób. Pokonywanie dłuższych dystansów nie powinno stanowić problemu.

Co ciekawe, flagowy SUV z Chin występuje również w wariancie 7-osobowym. To oznacza trzeci rząd z dwoma fotelami chowanymi w podłodze. Nie są to równie wygodne miejsca, ale dzieciaki do 130-140 centymetrów wzrostu nie będą narzekać. Lepiej mieć takie rozwiązanie, niż jeździć „na dwa razy”. Gwoli ścisłości, pojemność bagażnika w ustawieniach 2-,5- i 7-osobwym wynosi kolejno 148, 488 i 2021 litrów.

Wrażenia z jazdy

Celem inżynierów na pewno było uzyskanie odpowiedniego komfortu jazdy. Uwydatnia to przede wszystkim zawieszenie, które jest przyjemnie miękkie. Co prawda pozwala na wyraźne przechyły nadwozia, ale w granicach bezpieczeństwa. Układ kierowniczy też jest „miękki”, na co można spojrzeć dwojako. Z jednej strony nie oferuje wybitnej precyzji, ale z drugiej – nie angażuje użytkownika, czego oczekuje większość klientów o spokojnym usposobieniu.

Pewnym zaskoczeniem jest wyciszenie. Można było spodziewać się nieco większej liczby mat wygłuszających, szczególnie w okolicach nadkoli. Przy wyższych prędkościach może zrobić się za głośno, szczególnie podczas pokonywania mokrej nawierzchni. W tej kategorii lepszy będzie Kodiaq.

Nowe Jaecoo 8 – przód, fot. Marcin Koński

Układ napędowy zapewnia wprost znakomite osiągi. To po prostu czuć zarówno ze startu zatrzymanego, jak i podczas wyprzedzania na autostradach. Wigoru nie brakuje przy żadnej dozwolonej w Polsce wartości.

System sterujący bardzo sprawnie „żongluje” dostępnymi źródłami mocy. Wibracje nie są odczuwalne. Skrzynia, choć nie jest tak szybka jak ZF w BMW, pracuje płynnie i nie szarpie. Chińczycy odrobili lekcje.

Ile kosztuje nowe Jaecoo 8?

Stosunek ceny do wyposażenia i napędu jest wprost imponujący. O ponad 100 koni słabsza i segment mniejsza Toyota RAV4 ze zbliżoną listą zastosowanych rozwiązań kosztuje więcej. To daje do myślenia i jasno argumentuje zainteresowanie ze strony polskich klientów.

Nowe Jaecoo 8 – tył, fot. Marcin Koński

Oficjalną ofertę otwiera kwota 219 900 zł. Standardem jest wyżej opisany, 428-konny układ hybrydowy PHEV z dużą baterią i świetnymi osiągami. Wersja Premium za tę kwotę oddaje do dyspozycji m.in.:

  • 20-calowe felgi aluminiowe
  • reflektory Full LED
  • dwustrefową klimatyzację automatyczną
  • pełen pakiet asystentów jazdy
  • selektor trybów jazdy
  • adaptacyjne zawieszenie
  • podgrzewaną kierownicę
  • dostęp bez kluczyka
  • skórzaną tapicerkę
  • podgrzewane, wentylowane fotele z masażem
  • panoramiczne okno dachowe z funkcją otwierania
  • cyfrowe wskaźniki (12,3 cala)
  • podgrzewaną i wentylowaną kanapę
  • dotykowy ekran multimedialny (12,3 cala)
  • system audio Sony z 14 głośnikami
  • funkcję V2L

Ta lista sprawia, iż nowe Jaecoo 8 choćby na tle rodzimych rywali wypada bardzo korzystnie. Żeby wzbudzić zaufanie wśród nowych klientów, azjatycki producent oferuje także 7-letnią gwarancję podstawową.

Wariant 7-miejscowy kosztuje 224 900 zł i dodatkowo oferuje żaluzje drugiego rzędu, wyświetlacz przezierny na przedniej szybie i kilka detali. Tu naprawdę jest wszystko, czego można oczekiwać po wyposażeniu. Gdyby producent zdecydował się na uboższą konfigurację, to popularność tego auta byłaby jeszcze większa.

Idź do oryginalnego materiału