Nowa Skoda Epiq 2026. Wiemy, jakie ma wyposażenie i kiedy oficjalna premiera

3 godzin temu
To będzie jeden z najważniejszych debiutów tego roku. Czesi wchodzą w segment, w którym do tej pory brakowało rozsądnych propozycji, i robią to w swoim stylu, czyli bez zadęcia, ale za to z ogromnym bagażnikiem. Nowa Skoda Epiq to elektryk, który ma szansę przekonać do siebie choćby największych sceptyków elektromobilności.


Zapomnijcie o tym, co widzieliście do tej pory. Skoda Epiq to drugi seryjny model marki (po Elroqu) zaprojektowany w całkowicie nowym języku stylistycznym Modern Solid. Co to oznacza w praktyce? Auto wygląda niezwykle solidnie, jest zwarte, ale zachowuje przy tym lekkość i świetną aerodynamikę.

Najbardziej rzuca się w oczy przód auta, czyli tzw. Tech-Deck Face. Zamiast klasycznego grilla mamy gładki panel, który skrywa radary i czujniki. Do tego dochodzi nowa sygnatura świetlna w kształcie litery "T" zarówno z przodu, jak i z tyłu.

W topowych wersjach dostaniemy oczywiście reflektory Matrix-LED, które zamieniają noc w dzień. To auto po prostu wygląda nowocześnie, ale nie przekombinowanie.

Miejski SUV z ogromnym bagażnikiem


Czesi zawsze wiedzieli, jak wyczarować przestrzeń tam, gdzie inni rozkładają ręce. Choć Epiq to miejski SUV, to jego wnętrze zawstydza niejedno auto z wyższego segmentu. Pojemność bagażnika w Skodzie Epiq wynosi aż 475 litrów, a po złożeniu kanapy rośnie do imponujących 1344 litrów.

W środku znajdziemy minimalizm doprawiony technologią. Standardem jest 13-calowy ekran centralny oraz 5,3-calowy wyświetlacz wskaźników przed kierowcą.

Co ważne, marka nie zapomina o ekologii. W wariancie wykończenia Studio tapicerka foteli została wykonana w 100 proc. z materiałów pochodzących z recyklingu. Dla fanów elegancji przygotowano wersję Suite w odcieniu "Tabora Brown", która wygląda naprawdę "premium".

Zasięg i ładowanie Skody Epiq


Pod maską (a adekwatnie pod podłogą) dzieje się sporo. Auto bazuje na platformie MEB+ i posiada napęd na przednie koła. Do wyboru będą wersje o mocy od 85 do 155 kW. Najważniejsza informacja? Zasięg Skody Epiq w topowej odmianie ma wynosić do 430 km. Ile realnie będzie zużywała, przetestujemy, kiedy w Polsce pojawią się pierwsze modele.


A jeżeli już o ładowaniu mowa, to tutaj również nie ma powodów do narzekań. Dzięki szybkiemu ładowaniu DC o mocy do 125 kW, uzupełnienie energii od 10 do 80 proc. zajmuje przyzwoite 23 minuty. To tyle, co szybka kawa i przejrzenie newsów na MOP-ie. W domu skorzystamy z pokładowej ładowarki AC 11 kW, która naładuje auto przez noc.

Skoda nie oszczędzała na systemach wsparcia. Na pokładzie znajdzie się pakiet Travel Assist 3.0, który znacząco ułatwia jazdę w korkach i na autostradach. W mieście nieoceniony okaże się system kamer Top View 360° oraz Cross Assist 2.0, który ostrzeże nas przed nadjeżdżającymi autami podczas wyjeżdżania z bramy czy parkingu o ograniczonej widoczności.

Kiedy premiera Skody Epiq?


Światowa premiera Skody Epiq odbędzie się już w maju tego roku. To model, który ma być "najbardziej przystępnym cenowo" elektrykiem w gamie marki. jeżeli Czesi dowiozą obietnice dotyczące ceny, czyli jak pisaliśmy zbliżoną do Karoqa (od 80 tys. zł), możemy mieć do czynienia z nowym królem polskich ulic.

Idź do oryginalnego materiału