Nowa Omoda 7 już na polskim rynku. W cenie przesuwny ekran, napęd PHEV i zasięg 1100 km

1 miesiąc temu

To jeden z najszybciej rozwijających się producentów z Chin w naszym kraju. Wszystko za sprawą gamy produktowej, która odpowiada na potrzeby lokalnych klientów. Teraz dołączyła do niej nowa Omoda 7. Jej celem jest odebranie kolejnych klientów zachodnim markom. Patrząc na specyfikację tego pojazdu, wydaje się to możliwe.

Kompromisowe gabaryty

Pierwszym samochodem tej marki w Polsce byłą „Piątka„. Od razu wzbudziła duże zainteresowanie, co miało związek ze świetnym stosunkiem ceny do wyposażenia oraz napędu. Nie bez znaczenia okazał się także design, który po prostu cieszy oko.

Później pojawiła się „Dziewiątka„, która przejęła rolę flagowego modelu i również spotkała się z ciepłym przyjęciem. Natomiast nowa Omoda 7 ma plasować się pomiędzy wymienionymi krewnymi. Potwierdzają to jej gabaryty.

Nowa Omoda 7 – profil, fot. Omoda

Debiutujące auto ma 4660 milimetrów długości, 1875 milimetrów szerokości i 1670 milimetrów wysokości. Jej rozstaw osi sięga 2720 milimetrów. Pod względem gabarytów ujawnia podobieństwo do Nissana X-Traila.

Ma jednak inną stylistykę. Podczas pierwszego kontaktu na premierze statycznej zrobiła bardzo dobre wrażenie. Sylwetka jest zgrabna, pomimo wyraźnych zwisów nadwozia. Karoserię uatrakcyjniają przede wszystkim elementy oświetlenia.

Nowa Omoda 7 – kokpit, fot. Omoda

Wrażenie robi także wnętrze, które łączy minimalizm z nowoczesnością. Chiński SUV PHEV oferuje choćby przesuwny ekran o przekątnej 15,6 cala poruszający się na specjalnie zaprojektowanej szynie. Fakt, to jedynie bajer, ale widowiskowy.

Poziom jakości wykonania jest przyzwoity, podobnie jak przestronność zapewniająca komfortowe warunki dla czterech dorosłych osób. Gwoli ścisłości, bagażnik oddaje do dyspozycji 401 litrów, co jest dalekie od rekordu. Za przynajmniej częściowe usprawiedliwienie można uznać zastosowany napęd.

Nowa Omoda 7 ma sporą moc

Zastosowany układ to Super Hybrid, który można spotkać również w Jaecoo 7. Jego fundamentem jest doładowany silnik benzynowy T-GDi o pojemności 1,5 litra. To konstrukcja piątej generacji. Współpracuje z nią zaawansowana przekładnia wielotrybowa 1-DHT.

Nowa Omoda 7 dysponuje również wsparcie elektryczności, dzięki której potencjał systemowy całego zestawu wynosi 279 koni mechanicznych i 365 niutonometrów. To wystarczające wartości do sprawnej jazdy w polskich warunkach.

Nowa Omoda 7 – tył, fot. Omoda

Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 8,5 sekundy, a prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do 180 km/h. o ile chodzi o zużycie paliwa, to wiele zależy od stylu jazdy i stopnia naładowania baterii.

Akumulator trakcyjny o pojemności 18,4 kWh zapewnia do 90 kilometrów w trybie elektrycznym. Jego ładowanie może odbywać się z mocą 40 kW, co oznacza uzupełnienie energii w zakresie 30-80 procent w 20 minut. Deklarowany, łączny zasięg wynosi aż 1100 kilometrów.

Ile kosztuje nowa Omoda 7?

Właśnie ruszyła przedsprzedaż tego modelu. Cena wyjściowa to 169 900 zł. Rezerwacje można już składać na oficjalnej stronie producenta. Taka oferta może zabrać klientów choćby najpopularniejszym modelom w tym segmencie.

Nowa Omoda 7 – przód, fot. Omoda

Nowa Omoda 7 Super Hybrid oferuje również bardzo bogate wyposażenie standardowe. To kolejny argument przemawiający za tym chińskim modelem. Bazowy egzemplarz posiada m.in.:

  • dotykowy ekran multimedialny (15,6 cala)
  • reflektory Full LED
  • wielofunkcyjną kierownicę
  • cyfrowe zegary (8,9 cala)
  • elektrycznie sterowaną klapę bagażnika
  • funkcję ładowania V2L
  • podgrzewane fotele
  • lakier metalizowany
  • indukcyjną ładowarkę z funkcją chłodzenia
  • oświetlenie nastrojowe
  • dwustrefową klimatyzację automatyczną
  • obsługę głosową
  • tapicerkę ze skóry ekologicznej

To wszystko wygląda naprawdę obiecująco, tym bardziej iż marka już zdołała przebić się do świadomości polskich klientów. Pozostaje czekać na pierwsze testy, które powinny odbyć się w najbliższych miesiącach.

Idź do oryginalnego materiału