
Rosyjska marka, która pomimo trudnej sytuacji geopolitycznej stara się jakoś funkcjonować. Jej gama produktowa jest przestarzała, pomimo wsparcia ze strony Chińczyków. Nowa Łada Niva ma być krokiem naprzód, ale już dziś można jednoznacznie stwierdzić, iż nie należy spodziewać się zachodniego czy dalekowschodniego tempa rozwoju.
Archaiczna legenda
Trzeba uczciwie przyznać, iż ten doskonale znany model był przez lata doceniany przez licznych użytkowników. Ujmował prostą konstrukcją i tanią eksploatacją. Jego historia sięga 1977 roku, kiedy pojawiło się pierwsze wcielenie.
Druga generacja została dopuszczona do produkcji w 1998 roku. Niektórych może zaskoczyć, iż jest wytwarzana do dziś (po kilku aktualizacjach), co jasno pokazuje, iż pod względem technologicznym jest to pojazd po prostu zacofany. Nowa Łada Niva jest więc koniecznością, jeżeli producent zamierza utrzymać zainteresowanie i przyciągnąć kolejnych klientów.
Nowa Łada Niva – przód, fot. ŁadaPrzypomnijmy, iż aktualnym właścicielem tej firmy nie jest Renault, które po rosyjskiej inwazji na Ukrainę uznało, iż należy się wycofać z jakichkolwiek działalności na terenie agresora. Pod względem moralnym było to słuszne posunięcie.
Władzę nad fabrykami i wszelką działalnością tego tworu przejęły AwtoWAZ wraz z Moskwą jako udziałowcem stricte państwowym. W dawnych fabrykach Renault tworzone są choćby Moskwicze, co niektórych może zaskoczyć. Warto jednak wiedzieć, iż tak naprawdę są to chińskie pojazdy marki JAC, które otrzymały rosyjskie znaczki.
Nowa Łada Niva chce być Dacią
Projektanci starali się zaszczepić pewne cechy stylistyczne nawiązujące do protoplasty, czego przykładami mogą być wysoko umieszczone kierunkowskazy. Aczkolwiek to nie oznacza, iż można mówić o oryginalnej stylistyce.
Od razu widać, iż bazą mogła być tu Dacia Duster. Rosyjski SUV ma praktycznie te same proporcje. Istnieje duże prawdopodobieństwo, iż wykorzystuje projekty Renault, które zostały przejęte. Czy legalnie? Trudno jednoznacznie stwierdzić, ale można mieć wątpliwości.
Nowa Łada Niva – tył, fot. ŁadaO podobieństwie z rumuńskim autem można mówić choćby kontekście przednich błotników, które mają charakterystyczną, plastikową wstawkę przy krawędziach drzwi. Nawet tylne lampy z motywem „X” trudno uznać za pomysł tamtejszych projektantów.
Podobną opinię można mieć na temat tylnych klamek ukrytych przy szybach oraz felg aluminiowych o łudząco zbliżonym wzorze. Krótko mówiąc, pod zmodyfikowaną skorupą może kryć się technologia zaprojektowana przez francuskich inżynierów.
Kiedy pojawi się nowa Łada Niva?
Jeżeli tamtejsi klienci liczą na szybki debiut to będą rozczarowani. Aktualnie mówi się o oficjalnej premierze w 2028 roku. Pamiętajmy jednak, iż sytuacja geopolityczna jest dynamiczna, co może skutkować pewnymi problemami przemysłu motoryzacyjnego.
Nowa Łada Niva – front, fot. ŁadaNawet jeżeli Chińczycy będą wspierać AwtoVAZ, to raczej nie wróży pełni sukcesu. Pamiętajmy, iż Azjaci też nie zamierzają być stratni na takich relacjach. Rosja natomiast nie ma wyjścia i musi korzystać z rozwiązań, które wypracowali inni.
Takie uzależnienie sprawia, iż trzeba liczyć się z potencjalnymi opóźnieniami, a choćby zmianami projektowymi. Czas pokaże, czy nowa Łada Niva rzeczywiście przyjmie taką formę. Jeszcze wiele może się zmienić.

1 tydzień temu













