
Nissan przywraca do życia model Pixo, tym razem w wydaniu całkowicie elektrycznym.
Choć technologicznie to bliski krewny nadchodzącego Renault Twingo E-Tech oraz nowej Dacii Spring, Japończycy zadbali o własny charakter. To jeden z pierwszych samochodów w segmencie A, obok swojego francuskiego odpowiednika, który zaoferuje natywną integrację ze sztuczną inteligencją od Google oraz system rozpoznawania twarzy.
Wskrzeszenie tej nazwy ma w sobie sporo przewrotnej autoironii. Pierwsze spalinowe Pixo z 2009 roku również nie było rdzennym projektem Nissana – powstało jako bliźniak Suzuki Alto produkowany w Indiach (nie było oferowane w Polsce, choć sprzedawano je w krajach Europy Zachodniej). Dziś historia zatacza koło w ramach Aliansu Renault-Nissan. Nowe auto zjeżdżać będzie z taśmy w słoweńskim Novo Mesto razem z nowym Twingo. Inżynierowie Nissana zainwestowali jednak we własne tłoczniki: nadwozie zyskało pikselowe motywy świetlne, zmodyfikowany pas przedni oraz ukryte akcenty z cyframi „23” (co po japońsku czyta się jak „Ni-San”).

LFP i zasięg skrojony pod aglomeracje
W kwestii układu napędowego zrezygnowano ze zbędnych fajerwerków na rzecz pragmatyzmu. Pod podłogą znalazł się akumulator litowo-żelazowo-fosforanowy (LFP) o pojemności 27,5 kWh. Zastosowanie tej chemii w europejskiej gamie marki pozwala obniżyć koszty produkcji i zwiększyć trwałość ogniw przy codziennym ładowaniu do pełna.
Silnik generujący 60 kW (około 81 KM) zapewnia zasięg na poziomie 259 km według normy WLTP. W standardzie każdej wersji znajdziemy ładowanie prądem stałym (DC) o mocy 50 kW, co pozwala uzupełnić energię od 15 do 80 procent w niespełna 28 minut. Auto obsługuje też ładowanie prądem przemiennym (AC) o mocy 11 kW oraz system One Pedal. Przy długości niespełna 3,8 metra i średnicy zawracania wynoszącej 9,9 metra, parametry te idealnie odpowiadają realiom ciasnych miejskich ulic.

Budżetowa baza, ale z natywnym Google
Najciekawszym elementem Pixo jest architektura systemu i jej pozycjonowanie na tle konstrukcyjnego rodzeństwa. W przeciwieństwie do Dacii Spring, która ze względu na maksymalne cięcie kosztów korzysta z prostszego systemu multimedialnego, Nissan otrzymał wbudowany ekosystem Google z asystentem Gemini. Dzieli tym samym zaawansowane rozwiązania cyfrowe z Renault Twingo E-Tech (zaprezentowanym wczoraj polskiej publiczności podczas Kongresu Nowej Mobilności w Katowicach).
Prawie 2000 kilometrów na jednym baku. Nissan Qashqai e-Power zdobył specyficzny rekord Guinnessa
Pakiet technologiczny w Nissanie uzupełnia funkcja Face ID – kamera w kabinie identyfikuje użytkownika i natychmiast przywołuje jego profil ustawień multimediów czy preferencji tras. Praktyczność miejskiego wnętrza dopełniają niezależnie przesuwane fotele z tyłu oraz bagażnik mieszczący od 356 do choćby 1221 litrów po ich złożeniu. jeżeli europejski cennik zostanie skalkulowany równie racjonalnie, co podzespoły, rynek przystępnych cenowo aut na baterie w 2027 roku zyska bardzo interesującego gracza.
Jeśli artykuł Nissan Pixo powraca. Miejski elektryk z Google Gemini i francusko-japońską historią w tle [galeria] nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

1 godzina temu












