Jeśli szukasz auta do miasta, sprawa jest prosta: królują Japończycy. To nie jest wielkie zaskoczenie, bo technologia, którą dopracowywali przez lata, teraz procentuje najbardziej. Toyota Yaris Hybrid oraz jej bliźniaczka, Mazda 2 Hybrid, to w tej chwili absolutni rekordziści.
Te auta w cyklu mieszanym zadowalają się wynikiem zaledwie 3,8 litra na 100 kilometrów. To niemal poziom motocykla, a mówimy o pełnoprawnych samochodach segmentu B.
Tuż za ich plecami czai się francuska szkoła oszczędzania, czyli Renault Clio Hybrid E-Tech 160 (4,1 l/100 km) oraz Mitsubishi Colt 1.6 Hybrid, który choć wycofany z produkcji, wciąż pozostaje jednym z najbardziej ekonomicznych wyborów na rynku wtórnym.
SUV-y wcale nie muszą być "paliwożerne"
Panuje przekonanie, iż jak kupujesz SUV-a, to musisz pogodzić się z wirami w baku. Otóż niekoniecznie. Ranking ADAC pokazuje, iż w klasie kompaktowej i niższej średniej da się jeździć niemal tak tanio, jak maluchami.
Zaskakująco dobrze wypada tu hybrydowy napęd od Mitsubishi, ale to Toyota Corolla Hybrid ze zużyciem na poziomie 4,4 litra pozostaje wzorcem dla całego segmentu.
Co ciekawe, w zestawieniu błyszczy też Kia Niro 1.6 GDI Hybrid. Wynik 4,5 litra benzyny premium na setkę w aucie o tych gabarytach to rezultat, który jeszcze dekadę temu byłby nie do pomyślenia bez silnika diesla.
Rodzinne auto, które nie zrujnuje budżetu
Szukasz czegoś większego dla rodziny, ale boisz się kosztów eksploatacji? Tutaj do gry wchodzi nowość, która może namieszać na rynku. Dacia Bigster Hybrid 155 udowadnia, iż duże auto rodzinne może spalać średnio tylko 4,7 litra.
To świetna wiadomość dla tych, którzy potrzebują przestrzeni, ale nie chcą zostawiać połowy pensji na stacji benzynowej.
Równie imponująco prezentuje się Skoda Octavia 1.5 TSI mHEV. Czesi postawili na tzw. miękką hybrydę, co pozwoliło zejść do wyniku 4,8 litra. To idealny dowód na to, iż nowoczesny silnik spalinowy, wsparty inteligentną elektryką, wciąż ma sens.
Zestawienie zamyka Renault Espace E-Tech Full Hybrid, który mimo swoich rozmiarów, potrzebuje jedynie 4,9 litra paliwa.
Luksus i oszczędność? To możliwe
Wydaje się, iż kupując auto luksusowe, nie patrzysz na spalanie. Ale przy obecnej niestabilności rynkowej, choćby w segmencie premium niskie zużycie paliwa stało się... modne. Liderami w wyższych klasach są Lexus ES 300h oraz Skoda Superb 1.5.
Oba te modele spalają zaledwie 5,1 litra na 100 kilometrów. W przypadku Lexusa to zasługa genialnego układu hybrydowego, w Skodzie dopracowanej aerodynamiki i efektywnego silnika TSI. Na podium znalazł się też VW Passat Variant 1.5 eTSI, który z wynikiem 5,3 litra udowadnia, iż jest jednym z najoszczędniejszych kombi na długie trasy.

2 godzin temu



