Niemcy przejechali 100 tys. km nowym BMW i rozebrali je na części. Wynik był szokujący

2 godzin temu

Najnowsze BMW M3 nie cieszy się najlepszą opinią z punktu widzenia miłośników sportowej jazdy. Obecna generacja pod kątem emocji, osiągów i wrażeń z jazdy z pewnością jest jednym z najgorszych w historii. Ale do codziennej jazdy? Samochód na pewno sprawdza się lepiej od swoich poprzedników. Niemieccy dziennikarze przeprowadzili długodystansowy test tego samochodu.

Spis treści

  • Niemieccy dziennikarze przejechali 100 tys. km najnowszym BMW M3
  • Rozebrali je do ostatniej śrubki, to co odkryli, wprawiło ich w osłupienie
  • Pod maską M3 G80 pracuje silnik o mocy 480 koni mechanicznych

Trudny start na rynku nowego BMW M3

fot. BMW

Najnowsze BMW M3 generacji G80 zadebiutowało w 2019 roku. Jeszcze na kilka miesięcy przed premierą wiedzieliśmy już, iż samochód otrzyma gigantycznego grilla, ochrzczonego gwałtownie „zębami bobra”. Do tego dochodziły jarmarkowe wydechy za przednimi kołami czy przesadzony dyfuzor z tyłu. W chwili premiery samochód otrzymał bardzo złe oceny.

Jednakże, czas działa na korzyść BMW. Po sześciu latach sprzedaży design nie jest już tak kłujący w oczy. Duża w tym zasługa konkurencji. Pojawił się przecież tragiczny Mercedes-AMG C63 z czterocylindrową hybrydą. Audi RS4 było bardzo dobrym samochodem, ale zbyt codziennym i nudnym dla entuzjastów. Nowe RS5 jest z kolei tak absurdalne, iż choćby zęby bobra nie robią na nikim wrażenia.

Ponadto, BMW miało też szereg zalet, których brakowało konkurencji. Pod maską pracował przecież spalinowy silnik z sześcioma cylindrami, którego mogliśmy sparować z 6-biegową, manualną skrzynią biegów. Taki wariant dostępny był tylko w najsłabszej wersji, bowiem wszystkie inne otrzymywały już napęd na cztery koła xDrive w połączeniu z automatem. Charakter samochodu jednak nie był już tak wyrazisty jak w przypadku M3 F80.

Doskonałe wyniki długodystansowego testu

fot. BMW

Niemieccy dziennikarze z portalu Auto Bild sprawdzili BMW M3 w długodystansowym teście. Przejechali nim od 2021 roku dokładnie 100 000 kilometrów, po czym rozebrali go na części. To, co odkryli, wprawiło ich w osłupienie. To normalne, iż samochody sportowe, bardziej wysilone, zużywają się szybciej od zwykłych, nudnych pojazdów do przemieszczania się z punktu A do B. Ale to BMW wyglądało na praktycznie nieużywane.

Za swój stan M3 otrzymało ocenę q+. Dziennikarze umieścili M3 G80 na drugim miejscu w klasyfikacji długodystansowych testów, tylko za Audi A3 Sportback g-tron. Oprócz najwyższe jakości wykonania i ani jednej awarii na przestrzeni 100 000 kilometrów, Audi wygrało dużo tańszą eksploatacją. M3 realnie osiągało wynik na poziomie ok. 10 l/100 km. Co i tak jest dobrym wynikiem jak na tak potężny silnik pod maską.

Pomimo licznych wizyt na torach wyścigowych, hamulce i podwozie były w bardzo dobrym stanie. Rozebranie samochodu nie wykazało zauważalnego zużycia choćby w elementach silnika. Jedynie sprzęgło było lekko zużyte. Ale według ekspertów Dekry, miało ono jeszcze przed sobą około 30 000 kilometrów żywotności.

Idź do oryginalnego materiału