
Pierwotne DNA segmentu SUV było takie, iż mieliśmy do czynienia z autami o charakterze trochę sportowym, trochę terenowym, trochę rodzinnym. Było to połączenie kilku różnych kwestii w jedną, spójną całość. Mocne silniki, napęd na cztery koła, dobre wyposażone i przestronne wnętrze, duży bagażnik. Ot – idealny samochód dla rodziny. Natomiast ten charakter z biegiem czasu zaczął się zatracać – choć choćby w szczytowym momencie nie miałby szans z Isuzu D-Max.
Spis treści:
- Gdzie SUV nie da rady…
- Wyższy poziom funkcjonalności
- Kwestie mechaniczne
- Opinie, oceny, aktualna cena
SUV nie dałby sobie rady tam, gdzie on bryluje
Są takie sytuacje, w których SUV to za mało. Szczególnie, kiedy mowa o tych nieco nowszych SUV-ach, które dawno temu straciły pierwotne DNA. Bywa, iż kolejne modele nie są już ani dobrze wyposażone, ani przestronne, ani sportowe, ani zresztą terenowe też nie. Można to powiedzieć chociażby o wielu nowoczesnych crossoverach, które w pewnym sensie do klasycznych SUV-ów nawiązują samą bryłą, natomiast tak naprawdę nie mają z tym segmentem niczego wspólnego. Oczywiście zdarza się, iż kierowca potrzebuje czegoś więcej. Czegoś, co przez cały czas będzie wygodne i przestronne, jednak zaoferuje o wiele szerszą paletę możliwości.
fot. Isuzu UK Press OfficeTutaj z pomocą przychodzi szereg świetnych pickupów – chociażby właśnie ten, Isuzu D-Max. Pierwsza jego generacja pojawiła się na rynku w 2002 roku, natomiast dziś zdecydowanie większą uwagę zwracamy na drugie wcielenie, które swój debiut miało w 2011 roku. To niezwykle wszechstronny pickup, który jest w stanie zapewnić wyjątkowy poziom użytkowości. Bez względu na to, czy potrzebujesz takiego auta do pracy, czy ma on spełnić rolę auta rodzinnego. Wszędzie tam, gdzie teren jest przeszkodą a SUV-y nie wystarczają, takie Isuzu może być świetną odpowiedzią.
Co o nim wiemy?
W Polsce do wyboru są tak naprawdę dwa silniki – oba to diesle i oba mają moc na poziomie 163 koni mechanicznych. Rzecz w tym, iż pojemność jednego to 1,9 zaś drugiego 2,5 litra. Choć był dostępny też z napędem na tylną oś, przeważał oczywiście z napędem na cztery koła. W zależności od potrzeb, można było kupić go w różnej wersji – Single Cab, Double Cab oraz Extended Cab, z zabudową, lub bez niej. Oczywiście te nowsze egzemplarze były też całkiem nieźle wyposażone. Rzecz w tym, iż te auta z czasem musiały już zapewniać nie tylko osiągi i adekwatności terenowe, ale też m.in. komfort i dobre multimedia. To konieczność, aby rywalizować dziś na rynku.
fot. Isuzu UK Press OfficeIsuzu D-Max drugiej generacji ma na portalu „Autocentrum” średnią ocenę na poziomie 4,6 na 5. To znakomity wynik, przewyższający zarówno średnia segmentu pickupów, jak i SUV-ów. Aż 92% kierowców jest z niego na tyle zadowolonych, iż kupiliby go ponownie, gdyby znów stanęli przed wyborem. Wśród głównych zalet wymienia się m.in. przestronne wnętrze, niskie koszty utrzymania oraz stosunek ceny do jakości. Na „Otomoto” kapitalnego, funkcjonalnego pickupa jesteśmy bowiem w stanie kupić już za mniej, niż 50 tysięcy złotych.
Zdjęcia: Isuzu UK Press Office

21 godzin temu


![762 km zasięgu i dwubiegowa skrzynia. Elektryczny Mercedes Klasy C debiutuje z architekturą 800 V [galeria]](https://imagazine.pl/wp-content/uploads/2026/04/26c0062_001.jpg)












