
Najlepiej sprzedający się Hyundai w naszym kraju zmienił się nie do poznania dzięki gruntownej modernizacji. Patrząc na najnowszą odsłonę SUV-a choćby nie domyślisz się, iż to piąta generacja starego znajomego. Wizualnie samochód nie ma nic wspólnego z poprzednikami. Ale zmiany nie są tylko wizualne – SUV jest też dużo większy i bardziej technologiczny.
Spis treści
- Hyundai odsłania karty – tak wygląda nowy Tucson
- SUV jest większy i bardziej wypasiony
- Teraz modelowi będzie dużo bliżej do Kodiaqa niż Karoqa
Hyundai wprowadza rewolucję
fot. HyundaiKiedy w 2004 roku zadebiutowała pierwsza generacja Tucsona, ciężko było uznać ją za ładną i przystojną. Był to jednak tani samochód, który mógł pomieścić całą rodzinę wraz z bagażami. Koreańczycy już od początku nie narzekali na sprzedaż, więc stopniowo wypuszczali na rynek trzy kolejne generacje. Czwarta z nich pojawiła się w 2020 roku, więc mimo iż nie była przestarzała ani brzydka, domagała się już następcy.
W sieci pojawiły się pierwsze zdjęcia i informacje dotyczące piątej generacji. Zostanie ona w pełni zaprezentowana w październiku i po raz pierwszy możemy oczekiwać wariantu XRT, który otrzyma dużo bardziej surowy wygląd. Miejmy nadzieję, iż za wyglądem pójdzie też technologia, która pozwoli mu poruszać się w bardziej wymagającym terenie.
Na chwilę obecną Hyundai jednak kilka o niej mówi. W przypadku jednostek spalinowych również nie wiemy, na co postawią. Możemy jedynie spekulować, czy do oferty na przykład wrócą diesle.
fot. HyundaiSUV jest dużo większy i ma nowy design
Proporcje Tucsona wzrosły pod każdym względem. Nowy Hyundai przewyższa swojego poprzednika o 60 mm długości, 40 mm szerokości i 30 mm rozstawu osi. Ma odpowiednio 4700, 1905 i 2785 mm. Podczas gdy wcześniej Tucson konkurował ze Skodą Karoq, dziś bliżej będzie mu już do Kodiaqa.
SUV jest nie tylko większy, ale przede wszystkim wyróżnia się nowym designem w stylu Art of Steel. Zmienił on samochód nie do poznania. Choć nie każdemu przypadnie do gustu, w rzeczywistości z pewnością prezentuje się jeszcze lepiej niż na zdjęciach. Dodatkowo, Tucson nie ma poziomych tylnych świateł jak Santa Fe, ale pionowe. Nie wygląda więc jak van na szczudłach.
Koreańczycy zmienili też wnętrze. Przestrzeń nad głową wzrosła, a z przodu pojawia się nowy system multimediów Pleos. Dominującym elementem jest oczywiście centralny wyświetlacz, a deska rozdzielcza mocno się skurczyła. Koreańczycy zmniejszyli też liczbę fizycznych przycisków.
fot. HyundaiLepsze materiały i bardziej premium?
Według producenta, nowy Hyundai Tucson ma też więcej miękkich materiałów wykończeniowych. Jest oczywiste, iż klienci zapłacą za niego więcej niż obecne 105 000 złotych za wersję podstawową. Można jednak założyć, iż SUV przez cały czas będzie najlepiej sprzedającym się modelem producenta na całym świecie. Koreańczycy z obecną generacją osiągnęli już cel 7 milionów egzemplarzy na całym świecie i celują w ósmy milion.
fot. Hyundai
fot. Hyundai
fot. materiały producenta
fot. materiały producenta
2 godzin temu









