Mitsubishi Eclipse wróciło w kolejnej formie. Teraz to Sportback, który może mieć 217 KM

1 dzień temu

Tego raczej nikt nie oczekiwał, ale jest to przewidywalne posunięcie ze strony japońskiego producenta. Legendarna nazwa przybrała nową formę, co ma pozwolić na zdobycie kolejnych klientów. Czy nowe Mitsubishi Eclipse osiągnie sukces? Wiele zależy zarówno od ceny, jak i konkretnego regionu.

Efekt współpracy

Nie jest tajemnicą, iż azjatycka firma korzysta z doświadczeń pozostałych marek znajdujących się w międzynarodowym aliansie. Efektem tego jest na przykład ASX, który teraz charakteryzuje się francuską technologią.

Czy Mitsubishi Eclipse też naśladuje, któryś z modeli Renault? Nie do końca, ale to nie oznacza, iż jest w pełni niezależnym tworem. Tak naprawdę bazuje na aucie należącej do innego potentata znajdującego się w tej grupie.

Mitsubishi Eclipse Sportback – profil, fot. Mitsubishi

Nowość czerpie garściami z Nissana Leafa, który przeobraził się w crossovera coupe. Japończycy uznali, iż u nich będzie określany jako Sportback. Tak czy inaczej, to ta sama sylwetka, tyle iż z nieco innymi detalami.

Czy taka strategia pozwoli zdobyć duże udziały? No cóż, być może chodzi o utrzymanie się na rynku albo spełnienie coraz bardziej rygorystycznych norm (tanim kosztem). Pamiętajmy, iż w tych czasach chodzi nie tylko o klientów, ale też nie zawsze rozsądnie postępujących polityków.

Mitsubishi Eclipse Sportback z bliska

Pas przedni przypomina japońskiego krewnego, co bezsprzecznie sugerują zastosowane reflektory w kształcie grotów strzały. Pomiędzy nimi zagościł jednak zmodyfikowany panel ozdobny, który stanowi imitację grilla.

Centralne miejsce zajmuje oczywiście logo producenta. Niżej znalazł się masywny zderzak z niewielkimi wlotami powietrza na samym dole. Warto dodać, iż gniazdo ładowania znajduje się na błotniku przy drzwiach kierowcy.

Mitsubishi Eclipse Sportback – przód, fot. Mitsubishi

Profil ujawnia formę crossovera z niezłymi proporcjami – lepszymi, niż w wariancie Cross. Dzięki opadającej linii dachu, która płynnie przechodzi w tylną szybę, Mitsubishi Eclipse Sportback wygląda lekko. W utrzymaniu „stylistycznej płynności” pomagają klamki ukryte w drzwiach i przy słupkach.

Tył też nie ukrywa pokrewieństwa z Leafem. Charakterystyczne lampy nie zachodzą jednak na klapę bagażnika. Uwagę zwraca lotka, która jest ich optycznym przedłużeniem. Na środku zagościła nazwa marki.

Elektryczne Mitsubishi Eclipse

Podobnie jak Nissan, prezentowany model otrzyma wyłącznie akumulatorowy układ napędowy, co znacząco ogranicza jego target, szczególnie w Polsce. Producent nie ujawnił jeszcze szczegółów, ale można przypuszczać, iż parametry będą takie, jak w Leafie.

Mitsubishi Eclipse Sportback – tył, fot. Mitsubishi

To oznacza, iż na rynek mogą trafić dwie wersje napędowe oparte na platformie CMF-EV, z której korzysta także model Ariya. Spodziewane układy to:

  • 177 koni mechanicznych, akumulator 52 kWh, do 436 km zasięgu, 0-100 km/h: 8,6 sekundy
  • 217 koni mechanicznych, akumulator 75 kWh, do 604 km zasięgu, 0-100 km/h: 7,6 sekundy

W obu przypadkach prędkość maksymalna wynosi 160 km/h. o ile chodzi o ładowanie, to Mitsubishi Eclipse Sportback pozwoli uzupełniać energię z mocą do DC 105 kW. Standardowa ładowarka pokładowa ma 11 kW.

Ile będzie kosztował ten model? Póki co nie zostało to ujawnione. Podejrzewamy, iż oficjalne ceny obowiązujące w Europie poznamy dopiero za kilka tygodni. Trzeba zatem uzbroić się w cierpliwość.

Idź do oryginalnego materiału