Nie masz garażu, albo trzymasz motocykl na niestrzeżonym parkingu? Obawiasz się, iż ukochana maszyna zniknie którejś nocy? Jest na to rozwiązanie – wzmocniony i specjalnie zabezpieczony mini garaż na motocykl.
Kradzieże motocykli to powszechny problem, z którym niestety borykają się motocykliści w Polsce. Nie każdy ma własny garaż, a parkingi podziemne (nie wspominając już o trzymaniu maszyny „pod chmurką”) to prawdziwy raj dla amatorów cudzej własności. Rozwiązaniem tych problemów może okazać się montowana na stałe wzmocniona wiata – taki „mini garaż” na motocykl. Choć te wiaty nie należą do najtańszych, gwarantują zwiększony poziom zabezpieczenia przed kradzieżą, a dodatkowo chronią motocykl przed deszczem i kurzem.
Secure A Bike – solidna budowa
Mini garaże tego typu produkowane są między innymi w Wielkiej Brytanii. Firma SAB Motorcycle Storage LTD (właściciel marki Secure A Bike) z siedzibą w Stafford oferuje w tej chwili dwa rozmiary zewnętrznych systemów zabezpieczających, wykonanych z 2-milimetrowej blachy stalowej malowanej proszkowo. Taka konstrukcja sprawia, iż pomieszczenie to z założenia jest lepiej zabezpieczone niż tańsze alternatywy dostępne na naszym rynku.
Przednie koło na wózku
Przednie koło motocykla mocowane jest do specjalnego wewnętrznego wózka wykonanego ze stali o grubości 2,5 mm, który można dodatkowo zabezpieczyć przy pomocy blokady lub łańcucha. Umożliwia to wygodne wstawianie i wyjmowanie motocykla. Drzwi są wzmocnione, wyposażone w wewnętrzne zawiasy dla dodatkowego bezpieczeństwa oraz odporny na włamanie system zamykania.
Ciąg dalszy tekstu pod zdjęciami









Wzmocniony zamek
Zamek ma 6 dźwigni i 4 bolce, wkładka bębenkowa jest odporna na rozwiercanie i wytrych, a wszystkie bolce i zasuwy wykonane są z hartowanej stali. Czy to powstrzyma pomysłowych polskich złodziei? Tego nie możemy być pewni, ale z pewnością zniechęci mniej doświadczonych amatorów cudzej własności. Po ewentualnym otwarciu drzwi trzeba również poradzić sobie z zapięciem motocykla do wózka.
Secure A Bike – jakość w cenie
Każdy taki „mini garaż” jest montowany pod wskazanym adresem, a czas realizacji wynosi około 90 minut. Klienci mogą wybierać między modelem „Racer” za około 13 500 zł, przeznaczonym do mniejszych motocykli sportowych, a droższym o 1000 zł i większym modelem „Heritage”, który pomieści większe motocykle turystyczne i cruisery. W przyszłości producent planuje wprowadzenie jeszcze lepszych zabezpieczeń – monitoringu oraz zaawansowanego systemu alarmowego. Wymiary wewnętrzne modelu Racer to 940 mm szerokości, 1375 mm wysokości i 2400 mm długości. Większy model Heritage ma 1040 mm szerokości wewnętrznej, 1642 mm wysokości i 2800 mm długości.
Polskie realia – nie będzie łatwo
Zakup takiego mini garażu wiąże się jednak z poważnym problemem. I nie mamy na myśli konieczności sprowadzenia go z Wielkiej Brytanii – to jest wykonalne, chociaż nieco podraża całą inwestycję. Możemy jednak napotkać komplikacje natury formalnej. O ile jesteśmy właścicielami danego gruntu, sprawa jest prosta – postawienie takiej „nieruchomości” nie wymaga pozwolenia na budowę, ale konieczne jest jego zgłoszenie w starostwie powiatowym lub urzędzie miasta. Inaczej sprawa ma się w przypadku garażu podziemnego. zwykle jest on częścią wspólną (mimo iż słono zapłaciliśmy za miejsce) i postawienie jakiejkolwiek zabudowy wiąże się z uzyskaniem zgody innych mieszkańców oraz administracji budynku. Znając nasze polskie podejście do dobra sąsiada, a „motocyklisty-dawcy” w szczególności, może to być problematyczne.

2 godzin temu














