Miał drobną stłuczkę. Sprawca chciał się dogadać, ale pan Marek nie. Miał nosa
Zdjęcie: Na pierwszy rzut oka niemal brak uszkodzeń. Pod spodem wycena na 10 tys. zł
Wina była ewidentna, a sprawca ugodowy. Wydawało się, iż pan Marek ma wszystkie asy w rękawie, by gwałtownie zamknąć sprawę stłuczki. Jednak w świecie ubezpieczeń „oczywiste” to słowo, które rzadko pojawia się w słowniku likwidatora. Jak to możliwe, iż proces, który zaczął się tak obiecująco, nagle utknął w martwym punkcie? Oto jak może wyglądać droga od zgłoszenia szkody do uzyskania odszkodowania i sprzedaży uszkodzonego samochodu.

1 godzina temu













