Mercedes VLE nie udaje limuzyny. I to jest jego największa zaleta
Zdjęcie: Brązowy Mercedes VLE zaparkowany nad rzeką, w tle most z metalową konstrukcją i miejskie budynki.
Po pierwszych kilometrach byłem przekonany, iż Mercedes nie dowiózł swoich obietnic. VLE przez cały czas prowadzi się jak duże MPV, a nie jak limuzyna. Dopiero dwa dni jazd po drogach wokół Bilbao pokazały mi, iż producent postawił akcent zupełnie gdzie indziej. I właśnie dlatego z tego samochodu wysiadłem zaskakująco usatysfakcjonowany.

2 godzin temu













