George Russell i debiutant w barwach Mercedesa Kimi Antonelli zgarnęli dublet w Grand Prix Australii, udowadniając, iż Mercedes najlepiej przygotował się do rewolucji technicznej w Formule 1 2026. Ferrari, mimo obiecującego startu, musiało zadowolić się najniższym stopniem podium wywalczonym przez Charlesa Leclerca.