LNG wraca do transportu. Dlaczego przewoźnicy znów patrzą na ciężarówki na gaz?

2 dni temu

Kilka lat temu temat LNG w branży praktycznie przestał istnieć głównie z powodu rekordowych cen gazu i dużej niepewności ówczesnego rynku. Dziś sytuacja zaczyna się jednak zmieniać. Rosnące koszty diesla, opłaty emisyjne oraz rozwój Bio-LNG sprawiają, iż część firm transportowych ponownie inwestuje w ciężarówki gazowe. Niektóre floty mówią już o oszczędnościach liczonych w tysiącach euro miesięcznie na pojazd. Sprawdzamy szczegóły.

Spis treści:

  • Dlaczego LNG wraca do transportu drogowego?
  • Bio-LNG zamiast diesla. Co pokazują przewoźnicy?
  • Niższe opłaty drogowe zaczynają mieć ogromne znaczenie
  • LNG, Bio-LNG, HVO i elektryki. Co dziś najbardziej opłaca się przewoźnikom?
  • Kiedy LNG naprawdę się opłaca?
  • Czy LNG to przyszłość transportu ciężkiego?
fot. IVECO

Dlaczego LNG wraca do transportu drogowego?

Wysokie ceny gazu jeszcze w 2022 roku sprawiły, iż większość przewoźników zainteresowana LNG, wycofała się z tego kierunku na rzecz tradycyjnego diesla. Jednak 4 lata później sytuacja wygląda już inaczej. Dziś codziennością są rosnące ceny oleju napędowego i opłaty związane z emisją CO2 oraz zmiany w europejskich systemach myta. Do tego dochodzi przez cały czas trudna elektryfikacja transportu dalekobieżnego.

Czynniki te sprawiają, iż część przewoźników ponownie analizuje całkowite koszty użytkowania ciężarówek LNG i Bio-LNG. A niektórzy już inwestują w takie floty i liczą oszczędności.

Bio-LNG zamiast diesla. Co pokazują przewoźnicy?

Jednym z najgłośniejszych przykładów jest niemiecka firma Spedition van Mark, która eksploatuje siedem ciągników Iveco S-Way LNG zasilanych Bio-LNG. Według deklaracji przewoźnika pojazdy pokonują choćby 300 tys. km rocznie, a spalanie wynosi ok. 25 kg Bio-LNG na 100 km. Porównywalne ciężarówki dieslowskie spalają ok. 28 litrów oleju napędowego na 100 km. Co ważne, dzięki wcześniej zabezpieczonym kontraktom firma płaci mniej niż 1 euro za kilogram Bio-LNG.

Najmocniej działa jednak skala oszczędności. Właściciel firmy mówi o choćby 3,5 tys. euro oszczędności miesięcznie na jednej ciężarówce. Przy siedmiu pojazdach oznacza to potencjalnie ponad 24 tys. euro miesięcznie.

Niższe opłaty drogowe zaczynają mieć ogromne znaczenie

Po ostatnich podwyżkach coraz większe znaczenie odgrywają już nie tylko ceny paliw, ale również opłat drogowych, uzależnionych od emisji CO2. Część ciężarówek LNG może korzystać z niższych stawek myta niż klasyczne diesle. Spedition van Mark szacuje oszczędności na poziomie około 1,8 centa na kilometrze, co przy dużych przebiegach zaczyna być bardzo odczuwalne.

LNG, Bio-LNG, HVO i elektryki. Co dziś najbardziej opłaca się przewoźnikom?

Warto jednak wiedzieć, iż dziś nie istnieje jedno idealne rozwiązanie dla całego sektora transportowego. Każde paliwo ma swoje zalety i wady. Zebraliśmy je w poniższej tabeli.

Rozwiązanie Koszt paliwa Emisje CO₂ Infrastruktura Koszt wdrożenia
Diesel wysoki wysoka emisja bardzo dobra niski
HVO bardzo wysoki niższa emisja dobra niski
LNG średni niższa emisja rozwijana średni
Bio-LNG średni bardzo niska emisja ograniczona średni
Elektryki niski koszt energii bardzo niska emisja słaba bardzo wysoki

Tabela 1. Porównanie plusów i minusów paliw pojazdów ciężarowych.

Łatwo zatem dojść do wniosku, iż transformacja transportu nie będzie jedno- ale wielotorowa, a wybór najlepszej alternatywy dla diesla musi być uzależniony od specyfiki biznesu. Dlatego niektóre firmy testują elektryki, ale rozwijają również HVO, równolegle inwestując w LNG i Bio-LNG.

Kiedy LNG naprawdę się opłaca?

Nie zapominajmy, iż pomimo imponujących oszczędności na wykorzystaniu ciężarówek LNG, pojazdy te nie są najlepszym rozwiązaniem dla wszystkich przewoźnika. W praktyce największy sens mają dopiero wtedy, gdy firma wykonuje wysokie przebiegi roczne na stałych trasach i ma dostęp do infrastruktury LNG. Kluczowa jest możliwość negocjacji długoterminowych kontraktów paliwowych oraz intensywna eksploatacja floty.

Dlatego LNG opłaca się najbardziej operatorom transportu międzynarodowego, logistyki chłodniczej i przewozów dalekobieżnych. Paliwo to traci jednak zalety na małych przebiegach, w transporcie lokalnym, bez dostępu do stabilnych cen paliwa oraz przy słabej dostępności stacji.

Czy LNG to przyszłość transportu ciężkiego?

Nie, jako jedyna alternatywa dla diesla, ale tak, jako jeden z wielu zamienników. Jednak coraz więcej wskazuje na to, iż Bio-LNG może odegrać bardzo istotną rolę w najbliższych latach. Szczególnie tam, gdzie pełna elektryfikacja przez cały czas pozostaje trudna operacyjnie i ekonomicznie.

W porównaniu z rokiem 2022 dziś nie chodzi wyłącznie o wizerunek czy ekologię. Ważniejsze stały się bowiem stabilność kosztów funkcjonowania firmy, możliwość jej skalowania i realny wpływ rodzaju paliwa na rentowność floty. W takich warunkach LNG wraca do gry i ma szansę stać się bardzo interesującym paliwem alternatywnym.

Idź do oryginalnego materiału