Lexus zrobił kombi z kultowym silnikiem 2JZ. Dziś to poszukiwany youngtimer

moto-przestrzen.pl 1 godzina temu

Lexus IS 300 SportCross był jednym z tych samochodów, które trudno jednoznacznie zaszufladkować. Z jednej strony mieliśmy praktyczne nadwozie kombi, z drugiej wolnossący silnik 2JZ, napęd na tył i mechanizm różnicowy Torsen. Do tego bogate wyposażenie, którego choćby w segmencie premium nie trzeba było wtedy dokupować.

Od debiutu tego nietypowego Lexusa minęło już 25 lat. Dzisiaj IS 300 SportCross jest coraz bardziej poszukiwanym youngtimerem, szczególnie w wersji z trzylitrowym silnikiem.

Lexus IS 300 SportCross miał coś, czego nie miał żaden inny Lexus

Pierwszy Lexus IS pojawił się pod koniec lat 90., ale dopiero w 2001 roku do gamy dołączyła najbardziej nietypowa odmiana. IS 300 SportCross był jedynym kombi w historii Lexusa.

Samochód bazował na pierwszej generacji sedana IS, ale zamiast klasycznego bagażnika otrzymał bardziej praktyczne nadwozie z dużą tylną klapą. Po złożeniu tylnej kanapy przestrzeń bagażowa rosła do 1046 litrów, a płaska podłoga ułatwiała wykorzystanie samochodu na co dzień.

Nie oznaczało to jednak rezygnacji ze sportowego charakteru. Wręcz przeciwnie. Opadająca linia dachu i spoiler nad tylną szybą sprawiały, iż SportCross wyglądał bardziej jak nietypowe auto sportowe niż klasyczne rodzinne kombi.

Pod maską pracował kultowy 2JZ

Największą ciekawostką Lexusa IS 300 SportCross był jednak silnik.

Pod maską znalazła się wolnossąca, trzylitrowa jednostka 2JZ-GE, czyli przedstawiciel rodziny silników, która wśród miłośników motoryzacji dorobiła się niemal kultowego statusu. W SportCrossie silnik rozwijał 214 KM i 288 Nm.

Co ważne, nie był to turbodoładowany 2JZ-GTE znany przede wszystkim z Toyoty Supry, ale wolnossąca odmiana 2JZ-GE. Charakterystyczną cechą silnika był bardzo liniowy przyrost momentu obrotowego. Ponad 250 Nm było dostępne w zakresie od 2000 do 6000 obr./min.

Osiągi również nie wyglądały źle jak na praktyczne kombi sprzed ćwierć wieku. Lexus IS 300 SportCross osiągał 230 km/h, a przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmowało nieco ponad 7 sekund.

Automat z łopatkami? Lexus zrobił to po swojemu

2JZ współpracował z pięciobiegową automatyczną skrzynią biegów. Nie był to jednak zwykły automat, ponieważ przekładnia otrzymała system E-shift umożliwiający ręczną zmianę przełożeń przyciskami na kierownicy.

Dzisiaj takie rozwiązanie nikogo szczególnie nie dziwi, ale 25 lat temu było zdecydowanie bardziej nietypowe.

W trybie automatycznym skrzynia 5 SUPER ECT miała zapewniać przede wszystkim płynność i komfort. Kierowca mógł jednak przejąć kontrolę nad zmianą biegów, kiedy chciał wykorzystać możliwości silnika.

Napęd na tył i Torsen. To nie było zwykłe kombi

Lexus nie poprzestał na mocnym jak na tamte czasy silniku. IS 300 SportCross otrzymał napęd na tylne koła oraz mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu Torsen.

Do tego konstruktorzy zadbali o wysoką sztywność nadwozia i odpowiedni rozkład mas. Efekt? Samochód miał być nie tylko praktyczny, ale przede wszystkim przyjemny w prowadzeniu.

I właśnie to połączenie sprawia, iż dzisiaj Lexus IS 300 SportCross jest tak interesujący dla miłośników youngtimerów. To samochód, który łączy kilka cech, które coraz trudniej znaleźć w jednym modelu: klasyczny silnik benzynowy, napęd na tył, manualnie kontrolowaną skrzynię automatyczną i praktyczne nadwozie.

Bogate wyposażenie było wtedy standardem

IS 300 SportCross wyróżniał się również wyposażeniem. Lexus nie zamierzał sprzedawać klientom auta premium, w którym za każdą ciekawszą rzecz trzeba było dodatkowo zapłacić.

W standardzie znalazły się m.in. automatyczna skrzynia biegów, tempomat, elektrycznie regulowane i podgrzewane fotele, automatyczna klimatyzacja, szyberdach, aluminiowe felgi oraz zmieniarka CD.

Do tego dochodziły skórzana tapicerka, reflektory HID, elektryczna regulacja szyb i inne elementy, które 25 lat temu wcale nie były oczywistością choćby w samochodach klasy premium.

Lexus oferował też kilka charakterystycznych lakierów, w tym Absolutely Red, Electra Green Mica, Intensa Blue Pearl czy Crystal White.

Dlaczego Lexus IS 300 SportCross stał się youngtimerem?

Dzisiaj największym problemem nie jest znalezienie argumentów przemawiających za IS 300 SportCross, ale znalezienie dobrego egzemplarza.

Samochód był produkowany w czasach, gdy kombi z dużym, wolnossącym sześciocylindrowym silnikiem i napędem na tył nie było jeszcze kompletnym absurdem. Dzisiaj taki zestaw jest już praktycznie nie do kupienia w nowym samochodzie.

Do tego dochodzi historia modelu. SportCross jest jedynym kombi, jakie kiedykolwiek znalazło się w gamie Lexusa, a wersja IS 300 korzystała z silnika 2JZ. To wystarczy, żeby zainteresować kolekcjonerów i fanów japońskiej motoryzacji.

Nic więc dziwnego, iż dobrze zachowane egzemplarze coraz częściej są traktowane nie jako zwykłe używane samochody, ale właśnie jako youngtimery.

25 lat później ten Lexus ma jeszcze więcej sensu

Lexus IS 300 SportCross był dość nietypowym pomysłem już w 2001 roku. Dzisiaj wygląda wręcz jak samochód z innej epoki.

Kombi, sześciocylindrowy silnik 2JZ, napęd na tył, Torsen i bogate wyposażenie – takiej konfiguracji nie da się już łatwo znaleźć na rynku nowych samochodów.

I właśnie dlatego po 25 latach SportCross zaczyna zyskiwać drugie życie. Nie jako tani samochód używany, ale jako coraz ciekawszy youngtimer dla kogoś, kto szuka nietypowego połączenia praktyczności i japońskiej motoryzacji z charakterem.

Idź do oryginalnego materiału