Ustawodawca, zasłaniając się dbaniem o bezpieczeństwo drogowe, wprowadza coraz to nowe „baty” na kierowców, którzy do motoryzacji podchodzą z pasją. Niewinne poślizgi na ośnieżonych parkingach celem wyczucia możliwości własnych i swojego samochodu, zostały niedawno zakwalifikowane jako stwarzanie zagrożenia i karane są mandatem nie niższym niż 1500 zł. A to tylko jedno z kontrowersyjnych ograniczeń, wprowadzonych ostatnio w życie. Kreatywności w narodzie jednak nie brakuje i gwałtownie znaleziono sposoby, aby tej pasji nie pogrzebać.
Na Kaszubach, w związku z bardzo dużymi mrozami, zakwitła nowa tradycja. Kierowcy trenują swoje umiejętności na zamarzniętych jeziorach. Już kilka z nich zostało sprawdzonych i zaadoptowanych na tego typu potrzeby. Należy jednak pamiętać, iż takie zachowania zawsze obarczone są dużym ryzykiem.
Wydarzenia są jednak legalne, bowiem wspomniane zbiorniki wodne to tereny prywatne, a przepisy nie zabraniają jazdy samochodem po zamarzniętych akwenach.
Kierowcy wjeżdżający na lód są poinformowaniu o ryzyku i podpisują choćby stosowne dokumenty o pełnej świadomości tego co czynią.
W jaki sposób legalnie i bezpiecznie się „poślizgać”?
W świetle nowych przepisów, jedynym miejscem na tego typu treningi są profesjonalne ośrodki doskonalenia techniki jazdy.
Sama chęć udoskonalenia swojej techniki jazdy samochodem, podniesienie umiejętności za kierownicą to bardzo dobry pomysł, ALE… tylko wtedy, gdy jest to realizowane w bezpiecznych warunkach – mówi Roman Nowak, Dyrektor Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Gdańsku i Sekretarz Pomorskiej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Zamarznięte jezioro nie należy do miejsc, które gwarantuje nam bezpieczne trenowanie umiejętności za kółkiem. Niewątpliwie lód na całej powierzchni jeziora nie ma jednakowej grubości i w niektórych miejscach może grozić załamaniem, a nigdy nie wiadomo, gdzie takie miejsce jest. Dlatego najlepszym miejscem do szlifowania jazdy na śliskiej nawierzchni są profesjonalne Ośrodki Doskonalenia Techniki Jazdy, np. Autodrom Pomorze w Pszczółkach, gdzie ćwiczenia realizowane są pod okiem instruktorów i na specjalnie przygotowanych płytach i torach szkoleniowych.
Pokrywa lodowa na kaszubskich jeziorach ma w tej chwili około 30 do 40 cm grubości. Ogólnie dostępne, poglądowe dane mówią o następującej wytrzymałości pokrywy lodowej:
-
- 5-7 cm: Może utrzymać jedną osobę, ale wchodzenie na niego jest ryzykowne.
- 10 cm: Minimalna grubość do bezpiecznego wędkowania.
- 12 cm: Bezpieczny dla skuterów śnieżnych i bojerów.
- 20-30 cm: Utrzymuje samochody osobowe.
- 30-38 cm: Utrzymuje vany i małe busy.
Nie brakuje jednak przypadków, całkowicie przypadkowego wjeżdżania na zamarznięte zbiorniki i to wiąże się nie tylko z większym ryzykiem niezbadania terenu, ale także konsekwencjami prawnymi. choćby jeżeli prawo nie zabrania jazdy po zamarzniętym jeziorze, to zawsze może to być zakwalifikowane jako wjazd do lasu albo na plażę, bo na to jezioro jakoś trzeba wjechać. A to już grozi mandatem.

2 godzin temu











