Rok 2025 okazał się przełomowy dla marki Leapmotor. Chiński producent pojazdów nowej energii (NEV) zakończył go jako lider sprzedaży wśród chińskich start-upów, notując rekordowe wyniki zarówno pod względem wolumenu, jak i finansów.
Ponad 596 tys. aut i wzrost o 103 proc.
Leapmotor sprzedał w 2025 roku 596 555 pojazdów na całym świecie, licząc rynek krajowy i eksport. To oznacza wzrost aż o 103 proc. rok do roku, co potwierdza bardzo szybkie tempo rozwoju marki w segmencie elektromobilności.
Szczególnie mocny był grudzień, w którym sprzedaż całej gamy modelowej osiągnęła 60 423 egzemplarze.
Nowe platformy i ofensywa modelowa
Miniony rok upłynął pod znakiem intensywnego rozwoju technologicznego i produktowego. Leapmotor zaprezentował m.in.:
- nową platformę LEAP 3.5,
- flagowego SUV-a B10 oraz sedana B01,
- sportowe coupé Lafa5 (globalnie jako B05),
- model A10 (na rynkach światowych B03X),
- zapowiedź dużego SUV-a segmentu E – D19.
To wyraźny sygnał, iż marka chce konkurować nie tylko ceną, ale też technologią i szerokością oferty.
Globalna ekspansja i 1 700 punktów sprzedaży
Leapmotor dynamicznie rozszerza swoją obecność poza Chiny. W 2025 roku marka weszła na rynki Ameryki Południowej i Afryki, zwiększając globalną sieć sprzedaży do ponad 1 700 punktów.
Rentowność i milionowy samochód
Równie ważne jak sprzedaż są wyniki finansowe. Leapmotor:
- po raz pierwszy osiągnął dodatni wynik netto za półrocze,
- zanotował trzy kolejne rentowne kwartały,
- wyprodukował milionowy egzemplarz samochodu.
To rzadkie osiągnięcie wśród młodych producentów NEV, z których wielu wciąż generuje straty.
10 lat Leapmotor i ambitne plany na przyszłość
Rok 2025 zwieńczyły obchody 10-lecia marki Leapmotor w Hangzhou, zorganizowane pod hasłem „Upward, Leading the Race”. Producent podkreśla, iż kluczem do sukcesu są własne prace badawczo-rozwojowe, pragmatyczne podejście i długofalowa strategia.
Co to oznacza dla rynku?
Leapmotor pokazuje, iż chińskie start-upy NEV:
- potrafią gwałtownie osiągnąć skalę,
- wchodzą na ścieżkę rentowności,
- coraz śmielej wychodzą poza rynek lokalny.
Dla globalnych producentów to kolejny sygnał, iż konkurencja z Chin będzie coraz trudniejsza.














