Model miał trafić na rynek w 2028 roku, ale Lamborghini wstrzymało prace nad elektrycznym samochodem sportowym Lanzador. Prezes Lamborghini, Stephan Winkelmann (61), wyjaśnił tę decyzję w rozmowie z „Timesem” , powołując się na niski popyt. Winkelmann zapowiedział, iż Lamborghini skupi się teraz na hybrydach plug-in i będzie oferować silniki spalinowe „tak długo, jak to możliwe”.
Pierwotnie nowe silniki spalinowe miały zostać zakazane w UE od 2035 roku. Jednak po silnych protestach przeciwko zakazowi, m.in. ze strony Niemiec, planowane jest złagodzenie przepisów, które pozwoliłoby na stosowanie pewnej liczby silników spalinowych choćby po 2035 roku.
W Niemczech niektórzy kierowcy wahają się przed samochodami elektrycznymi. Na przykład minister finansów Nadrenii Północnej-Westfalii, Marcus Optendrenk (56, CDU), po wygaśnięciu umowy leasingowej zamienił swój elektryczny samochód służbowy na pojazd spalinowy, twierdząc, iż samochód elektryczny jest zbyt niepraktyczny na długie podróże po obszarach wiejskich. Jednak inni ministrowie mają zupełnie odmienny pogląd, a ogólnie rzecz biorąc, popyt na samochody elektryczne rośnie; stają się one również coraz bardziej przystępne cenowo.
Prezes Lamborghini mówi o „drogim hobby”
Według prezesa Lamborghini, Winkelmanna, decyzja o wycofaniu Lanzadora zapadła pod koniec ubiegłego roku bez większego rozgłosu, po miesiącach narad i analiz rynku. Winkelmann stwierdził, iż popyt na elektryczny samochód sportowy jest „bliski zeru”.
Klienci Lamborghini doceniają dźwięk i wrażenia z jazdy silnikiem spalinowym; Winkelmann opisuje to jako „doświadczenie emocjonalne”. Samochody elektryczne mają problem ze stworzeniem tej szczególnej więzi. „Inwestowanie w rozwój samochodu całkowicie elektrycznego, gdy rynek i klienci nie są na to gotowi, byłoby kosztownym hobby” – kontynuował Winkelmann.
Lamborghini należy do Audi i jest częścią Grupy Volkswagen. Firma dostarczyła 10 747 pojazdów w 2025 roku – więcej niż kiedykolwiek wcześniej. Jej głównymi rynkami zbytu są Europa i Bliski Wschód. Do 2030 roku wszystkie modele Lamborghini mają być hybrydami typu plug-in.
Jako niewielki producent, Lamborghini jest zwolnione z unijnych celów emisji do 2035 roku. Producent luksusowych samochodów naciska na przedłużenie tego rozporządzenia, argumentując, iż jego produkcja jest niska. Co więcej, właściciele Lamborghini zwykle pokonują swoimi samochodami sportowymi zaledwie kilka tysięcy kilometrów rocznie.
Z kolei niektórzy producenci samochodów luksusowych trzymają się swoich planów dotyczących pojazdów elektrycznych. Na przykład Rolls-Royce sprzedaje model Spectre – według firmy jest to drugi najpopularniejszy model producenta. Lamborghini również nie wyklucza wprowadzenia elektrycznego samochodu sportowego w dłuższej perspektywie, gdy rynek będzie na to gotowy.

2 godzin temu















