Widziałem na polskich drogach naprawdę wiele, ale to, co wydarzyło się 28 lipca na autostradzie A1, dosłownie ścięło mnie z nóg. Przeglądając nagranie udostępnione przez GDDKiA, po prostu złapałem się za głowę. Niewyobrażalna brawura i pech to jedno, ale reakcja, a raczej kompletny brak reakcji, przejeżdżających obok ludzi przejdzie chyba do historii polskiej znieczulicy na drogach.