Kosmiczne osiągi Xiaomi i szokująco niska cena. Właśnie dlatego chińscy producenci przejmują rynek

1 godzina temu

Xiaomi od pewnego czasu kojarzy się nie tylko ze sprzętem elektronicznym, ale również z samochodami. Chiński producent radzi sobie na rynku coraz lepiej. Zwłaszcza, iż oferuje auta dosyć oryginalne. Weźmy za przykład model SU7, czyli sportowego, luksusowego sedana, który z daleka przypomina Porsche Taycana. Rzecz w tym, iż kiedy sobie porównamy ceny, nagle zaczyna się robić dosyć… ciekawie.

Spis treści:

  • Xiaomi SU7
  • Dane techniczne
  • Główni rywale i porównanie

Sportowy potwór od Xiaomi

Czasy, w których chińskie samochody były przedmiotem żartów, bezpowrotnie minęły. Tak samo zresztą jak czas dowcipów o tym, iż Xiaomi – producent telefonów – wziął się za samochody. To wszystko wydaje się śmieszne do momentu, w którym poznajemy pełnię potencjału tak chińskiej motoryzacji jako ogółu, jak i samego Xiaomi. Nagle bowiem okazuje się, iż europejska motoryzacja ma poważny problem i już obawia się przyszłości. Są marki, które już teraz ledwo zipią. I mam takie wrażenie, iż za kilka śmiał będzie się ktoś zupełnie inny.

fot. Xiaomi

Spójrzmy na sam model Xiaomi SU7 czyli niesamowitego, sportowego, elektrycznego, luksusowego sedana klasy E. Samochód jest oferowany w kilku różnych wersjach. Te podstawowe mają moc na poziomie niecałych 300 koni mechanicznych. Mocniejsza – Max – ma moc 664 koni a najmocniejsza – Ultra – aż 1526. Dodajmy do tego zasięg, który potrafi przekraczać 800 kilometrów (CLTC). W zależności od wersji SU7 jest oferowany z napędem na tylną oś, lub w przypadku tych mocniejszych wersji na cztery koła. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h w najmocniejszej wersji zajmuje niecałe 2 sekundy, zaś w przypadku wersji Max, niecałe 3 sekundy. Powiedzmy sobie wprost – to są kosmiczne liczby.

Kto z tym konkuruje?

Ta wersja w mocy ok. 300 koni dostępna jest dziś na „Otomoto” już w okolicach 150 tysięcy złotych. Te wyraźnie mocniejsze, włączając w to wersję Ultra, są do kupienia choćby w okolicach 250 tysięcy. Są też egzemplarze nieco droższe, w okolicach 350 tysięcy złotych – natomiast to na dobrą sprawę nie ma większego znaczenia. przez cały czas mowa tutaj o kwotach, które w stosunku do jakości i osiągów sprawiają wręcz wrażenie promocji. Zwłaszcza biorąc pod uwagę to, co spotykamy w przypadku bezpośredniej konkurencji.

fot. Xiaomi

Jeśli komuś dalej jest do śmiechu, wymieńmy modele, które stanowią dla Xiaomi bezpośrednią konkurencję. Mowa tutaj m.in. o Audi e-tron GT, Porsche Taycan, czy Tesla Model S. I powiedzmy to sobie bardzo wyraźnie – SU7 nie odstaje tu ani pod względem osiągów, ani wyposażenia, ani technologii, ani systemów… ani tym bardziej ceny. Wielu Polaków przez cały czas nie ma świadomości tego, w jakim tempie rozwija się chińska motoryzacja. I tego, do czego może być zdolna w perspektywie kilku kolejnych lat.

Zdjęcia: Xiaomi

Idź do oryginalnego materiału