Kolejny kandydat do tytułu WRC? Sami Pajari nie ukrywa ambicji

rallyandrace.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Kolejny kandydat do tytułu WRC? Sami Pajari nie ukrywa ambicji


Zwycięstwo w Rajdzie Estonii znacząco zmieniło sytuację Samiego Pajariego w klasyfikacji generalnej Rajdowych Mistrzostw Świata. Kierowca Toyoty, który jeszcze niedawno ostrożnie podchodził do rozmów o walce o tytuł, przyznał, iż mistrzostwo świata stało się realnym celem.

Pajari po triumfie na szybkich szutrach Estonii awansował na trzecie miejsce w klasyfikacji kierowców. Fin traci w tej chwili 33 punkty do lidera i swojego zespołowego kolegi Elfynа Evansa. Drugą pozycję zajmuje kolejny reprezentant Toyoty, Takamoto Katsuta, który ma 25 punktów straty do Brytyjczyka.

Tak mocna pozycja sprawia, iż Pajari przed kolejną rundą – Rajdem Finlandii – musi być traktowany jako jeden z zawodników liczących się w walce o mistrzostwo.

„Oczywiście walczymy o mistrzostwo”

Do tej pory 23-letni kierowca unikał zdecydowanych deklaracji dotyczących walki o końcowy triumf. Sukces w Estonii zmienił jednak jego nastawienie.

„Oczywiście walczymy o mistrzostwo” – powiedział Pajari w rozmowie z Rallit.fi. „Wyniki w pierwszej części sezonu były naprawdę dobre, a zwycięstwo w Estonii dodatkowo to potwierdziło. Elfyn i Taka zdobyli tam zdecydowanie mniej punktów, co zdecydowanie nam pomogło”.

Fin nie zamierza jednak podporządkowywać całego sezonu pogoni za tytułem. Pajari od początku kariery rozwijał się stopniowo i podobnie podchodzi do obecnej sytuacji.

„To nie jest coś, o czym myślę każdego dnia, ale byłoby głupotą nie wykorzystać takiej okazji, skoro wszystko układa się tak dobrze. Jestem blisko czołówki mistrzostw, więc naturalnie dam z siebie wszystko” – przyznał.

Toyota zdominowała walkę o tytuł

Sytuacja Toyoty w tegorocznych mistrzostwach świata jest wyjątkowo komfortowa. Japoński producent zajmuje pięć pierwszych miejsc w klasyfikacji kierowców. Liderem pozostaje Evans, za nim znajduje się Katsuta, a podium uzupełnia Pajari. Kolejne pozycje zajmują Oliver Solberg i Sébastien Ogier.

Kierowcy Hyundaia znaleźli się natomiast w bardzo trudnej sytuacji i w praktyce nie są już brani pod uwagę w walce o mistrzostwo. Zdaniem Pajariego wewnętrzna rywalizacja w Toyocie nie powoduje napięć, a wręcz może działać na korzyść całego zespołu.

„Nie rozmawialiśmy o tym zbyt wiele, ponieważ wszystko wydarzyło się bardzo naturalnie. W Toyocie od zawsze słyszeliśmy, iż nie będzie dużych poleceń zespołowych. Kierowcy mogą sami rozstrzygać między sobą kolejność” – wyjaśnił.

Fot. TGR WRT / McKlein

„To może choćby pomóc zespołowi”

Pajari uważa, iż możliwość walki kilku kierowców Toyoty o mistrzostwo jest dla zespołu korzystna. Producent nie musi wskazywać jednego faworyta, ponieważ każdy z jego zawodników regularnie zdobywa punkty.

„Wydaje mi się nawet, iż to w pewnym stopniu pomaga kierownictwu zespołu. Mogą pozwolić nam walczyć między sobą, podczas gdy pozostali rywale są już daleko z tyłu” – powiedział.

„To nie jest sytuacja, w której jeżeli jeden z nas popełni błąd, pozostali natychmiast go wyprzedzą. W Toyocie tak naprawdę nie ma znaczenia, który samochód zajmie dane miejsce. Najważniejsze jest to, żeby Toyoty były z przodu” – zakończył.

Rajd Finlandii może być kolejnym ważnym momentem dla Pajariego. Domowa impreza Toyoty i jednocześnie jeden z najbardziej wymagających szybkich rajdów w kalendarzu będzie dla młodego Fina szansą na dalsze zmniejszenie straty do lidera i potwierdzenie, iż jest pełnoprawnym kandydatem do mistrzowskiej korony.

Idź do oryginalnego materiału