
Tego samochodu nie trzeba ani przedstawiać, ani reklamować. Stanowi prawdziwy fundament polskiego rynku motoryzacyjnego. Jest najpopularniejszym modelem w naszym kraju – i to od lat. To jednak nie oznacza, iż każda sztuka Corolli sprzedaje się „na pniu”. Niektóre czekają na klientów znacznie dłużej, niż można podejrzewać.
Historia nieznana
Trudno jednoznacznie stwierdzić, dlaczego akurat ten egzemplarz nie sprzedał się od 2024 roku. Być może początkowo kosztował za dużo według zainteresowanych. Równie dobrze dany klient mógł go zarezerwować i ostatecznie zrezygnować z zakupu (tracąc przy tym zaliczkę).
Niewykluczone, iż to adekwatny moment by nowa sztuka Toyoty Corolli trafiła w ręce zadowolonego użytkownika. Z pewnością nie jest to pojazd, który wzbudzi duże emocje i pozwoli na zaimponowanie sąsiadom, ale jego solidność umożliwia bezstresową, spokojną eksploatację.
Nowa Toyota Corolla 1.5 VVT-i Multidrive S Comfort + Tech – przód, fot. ToyotaNiezawodność tej konfiguracji jest bezapelacyjna. Trudno wyobrazić sobie konstrukcję w tej klasie, która korzystałaby z jakichś prostszych technologii. Purystom będzie to odpowiadało, ponieważ wiąże się z niewielkimi kosztami eksploatacji.
Wbrew pozorom, klienci rozważający ten model rzadko patrzą w stronę Volkswagena Golfa, który w Europie uchodził za wzór auta kompaktowego. Można pokusić się o stwierdzenie, iż target prezentowanego auta jest jednym z najwierniejszych.
Takich Corolli już nie robią
Najnowsze egzemplarze tego modelu występują wyłącznie z technologią hybrydową, która jest nieco bardziej zaawansowana, a przy tym narażona na dodatkowe koszty. Niektórzy użytkownicy wskazują, iż największym problemem jest rozładowywanie akumulatora, gdy auto nie jest używane przez ponad tydzień.
Tymczasem w konwencjonalnej Corolli nie ma praktycznie żadnych problemów. To jeden z najbardziej niezawodnych samochodów, jakie można kupić w polskich salonach. Trzeba jednak uczciwie przyznać, iż podaż jest coraz mniejsza ze względu na zakończenie produkcji tego wariantu.
Nowa Toyota Corolla 1.5 VVT-i Multidrive S Comfort + Tech – tył, fot. ToyotaSercem samochodu jest wolnossąca jednostka o pojemności 1,5 litra. To rzadkość, choć podobną można jeszcze spotkać w bazowym Hyundaiu i30. Wytwarza 125 koni mechanicznych oraz skromne 153 niutonometry.
W tym przypadku współpracuje z nią przekładnia automatyczna. To bezstopniowa skrzynia, która nie jest wyjątkowo kulturalna, ale zapewnia wyjątkowy poziom niezawodności. Przenosi moc na przednie koła.
Osiągi nie są mocną stroną japońskiego sedana. Potwierdza to przyspieszenie do 100 km/h, które wynosi 12,1 sekundy. Najważniejsze jednak, iż układ potrafi być oszczędny. Producent obiecuje średnią na poziomie 6 litrów w cyklu mieszanym.
Co oferuje wyprzedażowa sztuka Corolli za 97 400 zł?
Liczba egzemplarzy z 2024 roku jest ograniczona, ale wciąż można je znaleźć. Stanowią także dobrą podstawę do negocjacji z dealerami, którzy raczej chcą już zwolnić miejsce na nowsze propozycja. Warto o tym pamiętać przed ostateczną zgodą na warunki.
Nowa Toyota Corolla 1.5 VVT-i Multidrive S Comfort + Tech – kokpit, fot. ToyotaPrezentowana sztuka Corolli za 97 400 zł oferuje sprawdzony, konwencjonalny układ napędowy oraz drugi poziom wyposażenia. To oferta z polskiego salonu. Wersja Comfort + Tech obejmuje m.in.:
- przednie i tylne czujniki parkowania
- podgrzewane fotele
- indukcyjna ładowarka
- podgrzewana kierownica
- dotykowy ekran multimedialny (10,5 cala)
- dostęp bez kluczyka
- reflektory LED
- starter
- dwustrefowa klimatyzacja automatyczna
- cyfrowe wskaźniki (12,3 cala)
- 16-calowe felgi aluminiowe
Tyle wystarczy, by komfortowo użytkować ten model w różnych warunkach. Nie będzie on równie zwarty w prowadzeniu czy praktyczny jak Octavia, ale klienci i tak wybierają go częściej, niż czeską rywalkę. Powód? Wizja niezawodności wydaje się największym wabikiem.

2 dni temu














