Ultra4 to jedna z najbardziej wymagających i widowiskowych form rywalizacji terenowej na świecie. Łączy to, co w off-roadzie najbardziej emocjonujące: ogromną prędkość znaną z rajdów cross-country, techniczne sekcje przeprawowe, strome podjazdy, błoto, głębokie koleiny oraz rock crawling, czyli jazdę po wielkich głazach i skalnych uskokach. W jednej chwili zawodnicy pędzą po szybkiej, szutrowej prostej, aby kilka chwil później niemal centymetr po centymetrze walczyć o przejazd przez przeszkodę, na której liczy się precyzja, adekwatny wybór toru jazdy i kooperacja kierowcy z pilotem.
Od kalifornijskiej pustyni do Europy
Historia tej wyjątkowej formuły rozpoczęła się w Johnson Valley w Kalifornii. To właśnie tam narodził się legendarny King of the Hammers – wyścig łączący szybkie odcinki pustynne z ekstremalną jazdą po skałach. Pierwsza rywalizacja miała charakter niemal koleżeński i zgromadziła zaledwie 12 zespołów, ale z czasem przerodziła się w wielkie wydarzenie oraz dała początek serii Ultra4 Racing. King of the Hammers.
Pomysł gwałtownie przekroczył granice Stanów Zjednoczonych. Pierwsze europejskie zawody tej formuły rozegrano w 2012 roku w Walii pod nazwą King of the Valleys. Rok później do kalendarza dołączył King of Portugal, a w 2014 roku powstał regularny cykl Ultra4 Europe, obejmujący rundy organizowane w Wielkiej Brytanii, Portugalii i we Włoszech. Europejska odmiana Ultra4 zachowała ducha amerykańskiego pierwowzoru, ale wzbogaciła go o charakterystyczne dla naszego kontynentu lasy, błoto, wodę, trawersy i zmienne warunki pogodowe.
Tak powstał King of Poland
Do Polski formułę Ultra4 sprowadzili Wiesław „Kocur” Wójcik i Rafał Wyrzykowski – zawodnicy mający doświadczenie zdobywane podczas europejskich rund cyklu. Pierwszy King of Poland odbył się w 2018 roku na terenie Olszyna Motopark jako finałowa runda europejskich mistrzostw. Już debiutancka edycja zgromadziła czołowe załogi z wielu państw i pokazała, iż połączenie szybkiego cross-country z wymagającą przeprawą idealnie odpowiada charakterowi polskiego off-roadu.
Od tego czasu King of Poland na stałe wpisał się w kalendarz najważniejszych europejskich wydarzeń terenowych. Dziś zawody rozwijane są przez Fundację MOSFY – Europejską Fundację na Rzecz Rozwoju Bezpieczeństwa w Sportach Motorowych. Jej zadaniem jest nie tylko organizowanie międzynarodowej rywalizacji, ale także podnoszenie standardów bezpieczeństwa, szkolenie sędziów i ekip technicznych oraz budowanie świadomej, odpowiedzialnej społeczności motorsportowej.
Jak wygląda rywalizacja Ultra4?
King of Poland rozgrywany jest na zamkniętej pętli, którą załogi pokonują wielokrotnie w określonym limicie czasu. Zwycięża zespół, który przejedzie największą liczbę okrążeń, a przy jednakowym wyniku znaczenie ma również pozycja osiągnięta na trasie. Taki format sprawia, iż kibice mogą obserwować te same samochody wielokrotnie, śledzić zmiany w klasyfikacji i widzieć, jak z każdym kolejnym przejazdem zmienia się oraz degraduje trasa.
Na trasie spotykają się pojazdy różnych klas – od konstrukcji Modified i Legend, przez potężne, niemal pozbawione ograniczeń technicznych samochody Unlimited, aż po szybkie UTV i pojazdy najmłodszych zawodników. Każda klasa ma własne zasady, jednak wszystkich łączy jedno: walka z czasem, terenem, zmęczeniem i wytrzymałością maszyny.
Sama moc silnika nie wystarczy. O wyniku decydują strategia, niezawodność, odpowiedni dobór opon i ciśnienia, sprawna praca serwisu, umiejętność wyprzedzania oraz rozsądne gospodarowanie tempem. Załoga musi wiedzieć, kiedy zaatakować, a kiedy zwolnić, aby nie uszkodzić samochodu na kamieniach lub nie zakończyć zawodów przez zbyt ryzykowną próbę pokonania przeszkody.

King of Poland – wyścig, który trwa na oczach kibiców
King of Poland to polska odsłona wyścigów Ultra4, łączących szybkość, techniczną jazdę terenową oraz pokonywanie wymagających przeszkód. Na jednej trasie zawodnicy mierzą się z błotem, kamieniami, stromymi podjazdami, głębokimi koleinami i szybkimi odcinkami, na których liczą się moc, odwaga i precyzja.
Rywalizacja odbywa się na zamkniętej pętli. Zawodnicy przez określony czas pokonują kolejne okrążenia, a zwycięża załoga, która przejedzie ich najwięcej. O wyniku decyduje więc nie tylko szybkość, ale również odpowiednia strategia, niezawodność samochodu, umiejętne omijanie problemów oraz sprawna praca całego zespołu.
Każde kolejne okrążenie może wyglądać zupełnie inaczej. Trasa stopniowo się zmienia, koleiny stają się głębsze, przeszkody trudniejsze, a zawodnicy muszą wybierać nowe linie przejazdu. Czasami lepiej zaatakować i zyskać cenne sekundy, a innym razem zwolnić, aby uniknąć uszkodzenia samochodu. Dzięki podziałowi na klasy w rywalizacji mogą uczestniczyć zarówno doświadczeni zawodnicy dysponujący profesjonalnymi maszynami, jak i załogi rozpoczynające swoją przygodę ze sportowym off-roadem.
Format wyścigu na pętli sprawia, iż King of Poland jest wyjątkowym widowiskiem dla publiczności. Na stosunkowo ograniczonym terenie kibice mogą obserwować rywalizację z różnych punktów, przemieszczać się pomiędzy wyznaczonymi strefami i wielokrotnie oglądać te same załogi. Pozwala to śledzić, jak zmienia się sytuacja na trasie, kto przyspiesza, kto walczy z awarią, a kto odrabia straty.
Aktualne wyniki można śledzić online, dzięki czemu kibice na bieżąco wiedzą, ile okrążeń pokonały poszczególne załogi i jak wygląda klasyfikacja. choćby gdy samochody znajdują się w innej części trasy, można kontrolować przebieg rywalizacji i z jeszcze większymi emocjami czekać na ich kolejny przejazd.
King of Poland to jednak nie tylko sama trasa. Kibice mogą odwiedzać park maszyn, oglądać z bliska niezwykłe samochody, obserwować pracę mechaników oraz poczuć atmosferę prawdziwego motorsportu. Dopełnieniem wydarzenia są strefa gastronomiczna, ekspozycje partnerów i sponsorów oraz dodatkowe atrakcje przygotowane dla całych rodzin.
To wyścig, który można oglądać przez wiele godzin, za każdym razem z innej perspektywy. Ryk silników, zmieniająca się klasyfikacja, widowiskowe przeszkody i możliwość przebywania blisko zawodników sprawiają, iż King of Poland jest nie tylko sportową rywalizacją, ale również prawdziwym świętem off-roadu.















