Kia nie czekała długo z pierwszą obniżką ceny Seltosa w Polsce. Nowy SUV potaniał o 7000 zł w każdej wersji spalinowej, dzięki czemu podstawowa odmiana kosztuje teraz 118 500 zł. Co ważne, nie jest to samochód z małym silnikiem na start – pod maską każdej wersji pracuje 1.6 T-GDI o mocy 180 KM.
Kia Seltos kosztuje teraz mniej niż 120 tys. zł
Seltos pojawił się w Polsce kilka miesięcy temu i od początku miał być dla Kii odpowiedzią m.in. na rosnącą popularność marek z Chin. Początkowo ceny zaczynały się od 125 500 zł. Teraz Kia obniżyła je o 7000 zł.
W efekcie Kia Seltos kosztuje od 118 500 zł. Za tę kwotę otrzymujemy wersję M z silnikiem 1.6 T-GDI o mocy 180 KM, sześciobiegową manualną skrzynią i napędem na przednią oś.
Jeżeli ktoś chce automatyczną skrzynię, ceny zaczynają się od 126 500 zł. W tym przypadku również mamy 180 KM, ale za przeniesienie napędu odpowiada już siedmiobiegowa przekładnia dwusprzęgłowa.
180 KM w każdej wersji
To jeden z ciekawszych elementów oferty Seltosa. Kia nie zaczyna gamy od słabszego silnika, który trzeba później zastąpić mocniejszym za dopłatą. 1.6 T-GDI o mocy 180 KM jest dostępny w całej promocyjnej gamie spalinowej.
W przypadku wersji z automatem można wybrać również bogatsze odmiany L i GT-Line. Ich ceny po obniżce wynoszą odpowiednio od 138 500 zł oraz 154 500 zł.
Na szczycie gamy znajduje się X-Line. W konfiguracji z napędem na przednią oś kosztuje 160 900 zł, natomiast odmiana z AWD została wyceniona na 169 900 zł.
Napęd na cztery koła można zresztą połączyć także z wersjami L i GT-Line. Ich ceny wynoszą odpowiednio 147 500 zł i 163 500 zł.

Hybryda też jest w ofercie, ale bez obniżki
Seltos nie kończy się jednak na wersjach benzynowych. Kia oferuje również klasyczną hybrydę, ale jej ceny nie zostały objęte opisywaną obniżką.
Podstawowa wersja hybrydowa kosztuje 145 500 zł. To Seltos z silnikiem 1.6 GDI o mocy 154 KM, automatyczną skrzynią 6DCT i napędem na przednią oś.
Dostępna jest również mocniejsza konfiguracja z 178-konnym układem hybrydowym, skrzynią 6DCT i elektrycznie dołączanym napędem na cztery koła e-AWD. W tym przypadku ceny zaczynają się od 168 500 zł.
To ważne rozróżnienie, bo cena 118 500 zł dotyczy promocyjnej gamy spalinowej, a nie hybrydowego Seltosa.

Już podstawowa wersja jest całkiem bogata
Kia nie zostawia też podstawowego Seltosa z wyposażeniem, które ma jedynie przekonać klienta do wejścia do salonu. W wersji M znajdziemy m.in. 12,3-calowy zestaw cyfrowych zegarów, 12,3-calowy ekran multimedialny, bezprzewodowe Android Auto i Apple CarPlay, kamerę cofania oraz przednie i tylne czujniki parkowania.
Na pokładzie są również aktywny tempomat, dwustrefowa klimatyzacja, system monitorowania martwego pola z korektą toru jazdy, światła LED oraz 16-calowe felgi aluminiowe.
Droższa wersja L dodaje m.in. podgrzewane przednie fotele i kierownicę, elektryczną regulację fotela kierowcy, indukcyjną ładowarkę, 18-calowe felgi oraz elektrycznie otwieraną pokrywę bagażnika.
Z kolei GT-Line jest już zdecydowanie bardziej rozbudowana. Na liście wyposażenia znajdziemy m.in. system kamer 360 stopni, nagłośnienie Harman Kardon, wentylowane przednie fotele, wyświetlacz Head-up Display, 19-calowe felgi oraz rozbudowany system wspomagania jazdy HDA 2.

To już całkiem rodzinny SUV
Seltos nie jest przy tym małym miejskim crossoverem. Kia ma 4430 mm długości, 1830 mm szerokości i od 1600 do 1615 mm wysokości, zależnie od wersji. Do tego dochodzi 483-litrowy bagażnik, więc spokojnie można traktować go jako samochód dla rodziny, a nie wyłącznie miejskiego SUV-a.
To zresztą jeden z powodów, dla których cena poniżej 120 tys. zł robi się ciekawa. Mamy samochód o rozsądnych rodzinnych wymiarach, 180-konny silnik i całkiem bogate wyposażenie już w podstawowej wersji. jeżeli ktoś potrzebuje większego auta na co dzień, ale nie chce wydawać 150–200 tys. zł, Seltos zaczyna wyglądać jak naprawdę interesująca propozycja.
Do tego w gamie są większe wersje wyposażenia, automat, napęd AWD oraz hybryda. Kia nie ograniczyła więc wyboru do jednej taniej konfiguracji, która dobrze wygląda wyłącznie w reklamie.
Chińskie marki mocno namieszały. Klient tylko na tym zyskuje
Chińscy producenci w ostatnim czasie zagarnęli sporą część rynku nowych samochodów, przede wszystkim dzięki atrakcyjnym cenom i bogatemu wyposażeniu. Europejskie, japońskie i koreańskie marki nie zamierzają jednak oddawać pola bez walki. Coraz częściej odpowiadają nie tylko nowymi modelami, ale również bardziej konkurencyjnymi cenami.
Kia Seltos jest dobrym przykładem tego trendu. Obniżka o 7000 zł sprawia, iż samochód z 180-konnym silnikiem kosztuje teraz od 118 500 zł, a klient przez cały czas może wybrać automat, AWD czy napęd hybrydowy.
I chyba właśnie na tym polega największa korzyść z rosnącej konkurencji. Kia musi dziś rywalizować z MG, Omodą, Jaecoo i innymi chińskimi markami nie tylko jakością czy wyposażeniem, ale również ceną. A kiedy producenci zaczynają walczyć o klienta mocniej niż wcześniej, ostatecznie korzysta na tym właśnie on.
W przypadku Seltosa trudno więc powiedzieć, iż to wyłącznie historia o tańszym samochodzie. To również kolejny sygnał, iż chińska konkurencja zmusza bardziej doświadczone marki do szukania nowych argumentów dla swoich klientów.














